O aktualnych postępach w śledztwie poinformował na popołudniowym briefingu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak.
– Wiemy na pewno, że mamy do czynienia z rakietą – nie z dronem, nie z żadnym Geraniem, tylko z rakietą. Najprawdopodobniej jest to rakieta o oznaczeniach CH-101. Zawierała ona materiał wybuchowy w znacznej ilości – sprecyzował rzecznik.
Śledczy badają obecnie miejsce wybuchu, tj. w leju o szerokości ok. 10 metrów i 5 metrów głębokości. Zabezpieczane są odłamki, elementy rakiety oraz pobierane są próbki ziemi.
– Materiał dowodowy będzie skierowany do biegłych z laboratorium z Żandarmerii Wojskowej, aby mieć pełną i ostateczną wiedzę, z jakim rodzajem środka powietrznego mamy do czynienia – dodał prok. Kozak.
Na miejsce przybyło również ok. 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy będą pomagać w przeczesywaniu terenu, który wcześniej został wcześniej zmapowany dronem.

