logo
logo

Zdjęcie: arch./ Nasz Dziennik

82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Sobota, 1 sierpnia 2026 (08:25)

Aktualizacja: Sobota, 1 sierpnia 2026 (10:02)

Dzisiaj, 1 sierpnia, obchodzimy 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku
o godz. 17.00, w tzw. Godzinie „W”. Rozkaz do jego rozpoczęcia wydał dowódca Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski „Bór”. Po prawie pięciu latach niemieckiej okupacji ludność stolicy z entuzjazmem chwyciła za broń. Powstańczy zryw miał doprowadzić do wyzwolenia miasta spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem Armii Czerwonej.

– Trzeba było przeżyć 5 lat okupacji w Warszawie, aby czuć to, co czuła ludność i żołnierze. Trzeba było żyć dzień po dniu, godzina po godzinie przez pięć lat w cieniu więzienia na Pawiaku, trzeba było w ciągu tych miesięcy widzieć, jak znikają przyjaciele jeden po drugim, odczuć za każdym razem skurcz serca w piersi, trzeba było codziennie słyszeć odgłosy salw tak, że się już przestawało je słyszeć, przyzwyczaić się do nich, jak do dzwonów kościelnych, trzeba było milcząco asystować na rogu ulicy w smutny zimowy wieczór lub świetlisty poranek wiosenny, przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych, wziętych przypadkowo z tłumu, spędzonych pod mur, z ustami zaklejonymi gipsem
i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić – tak płk Kazimierz Iranek-Osmecki opisywał potrzebę wzięcia udziału w patriotycznym zrywie.

1 sierpnia 1944 roku broń palną posiadało jednak tylko kilka tysięcy powstańców. Uzbrojenie stanowiły także produkowane przez AK we własnym zakresie: miotacze ognia, butelki zapalające, granaty („sidolówki” i „filipinki”). Broń i amunicję zdobywano na przeciwniku albo otrzymywano dzięki alianckim zrzutom. Wobec bombardowań prowadzonych przez Luftwaffe
i artylerię Wehrmachtu powstańcy pozostawali jednak bezbronni.
Większość powstańców była żołnierzami AK. Dołączyli do nich również członkowie innych niepodległościowych formacji zbrojnych, m.in. Polskiej Armii Ludowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz nieliczni (ukrywający się po pacyfikacji powstania w getcie warszawskim) przedstawiciele Żydowskiej Organizacji Bojowej. Na czas Powstania dowództwu AK podporządkowały się ponadto Oddziały Wojskowe Korpusu Bezpieczeństwa, Oddziały Wojskowe Pogotowia Polskich Socjalistów oraz dwa bataliony Narodowej Organizacji Wojskowej. W Powstaniu Warszawskim walczyło też 1656 żołnierzy Armii Ludowej oraz wielu policjantów granatowych (polskiej policji mundurowej, działającej w Generalnym Gubernatorstwie pod niemiecką komendą), którzy już wcześniej należeli do konspiracji lub utrzymywali z nią kontakty.
 
Powstańcy nie mieli jednolitych mundurów, walczyli w ubraniach cywilnych lub zdobycznych mundurach niemieckich. Zewnętrznie od wrogów różnili się tylko biało-czerwonymi opaskami, orzełkami na czapkach, obszyciami na kołnierzu
i elementami ekwipunku. Walkę powstańców utrudniały niedobory, przede wszystkim broni i amunicji.
 
Był to zryw ludzi młodych. Większość żołnierzy wkroczyła
w dorosłość podczas okupacji. Walczyli również małoletni – najmłodszy Jerzy Szulc, ps. Tygrys, miał 10 lat (udział dzieci
i młodzieży w Powstaniu upamiętnia odsłonięty w 1983 roku pomnik Małego Powstańca). Młodzi członkowie Szarych Szeregów służyli w Harcerskiej Poczcie Polowej oraz podobnie jak kilkunastoletnie dziewczęta byli łącznikami i sanitariuszami, starsi bili się z bronią w ręku na pierwszej linii frontu. Tylko
40 proc. powstańców przeszło pełne wyszkolenie bojowe, większość nie miała na to szans przed wybuchem wojny.

AB, ipn.gov.pl

NaszDziennik.pl