Rozkaz Adolfa Hitlera nakazujący zrównanie miasta
z ziemią został doprecyzowany przez Reichsführera SS Heinricha Himmlera: każdego mieszkańca należy zabić
(w tym również kobiety i dzieci), nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy.
Wykonanie tego zadania zlecono SS-Obergruppenführerowi i generałowi policji Erichowi von dem Bach-Zelewskiemu, któremu podporządkowano oddziały Wehrmachtu, SS
i policji.
Od samego początku trwania walk na Woli Niemcy dopuszczali się morderstw na ludności cywilnej. Jednakże te w dniach 1-4 sierpnia 1944 r. miały charakter odwetu
za sam wybuch Powstania.
4 sierpnia wieczorem do Warszawy dotarły nowe siły niemieckie przeznaczone do stłumienia Powstania.
Było to 1700 żołnierzy kolaboracyjnej formacji RONA
oraz skierowany następnie na Wolę batalion pułku SS „Dirlewanger”, a także bataliony SS i Wehrmachtu przysłane z Poznania oraz 608. pułk piechoty płk. Schmidta i batalion słuchaczy szkoły oficerskiej w Poznaniu. Siły te uzupełniało kilka kompanii niemieckiej policji zebranych
z różnych miast Kraju Warty. Dowództwo nad tymi siłami objął gen. mjr policji Heinz Reinefarth.
Początkowo ludność cywilna mordowana była
w mieszkaniach, piwnicach, na podwórzach kamienic
i na ulicach. Wielokrotnie dochodziło do podpalania bloków i rozstrzeliwania uciekającej ludności przy pomocy karabinów maszynowych. W ten sposób mieli zginąć m.in. mieszkańcy tzw. domów Hankiewicza przy ulicy Wolskiej 105/109 – około 2000 ofiar.
W „czarną sobotę”, 5 sierpnia, największe masowe egzekucje miały miejsce:
– w pobliżu hal warsztatów kolejowych przy ul. Moczydło, według różnych szacunków zamordowano tam od blisko 4500 do nawet 12 000 osób,
– na cmentarzu prawosławnym (kilkaset osób),
– w parku Sowińskiego – około 1500 osób,
– w Fabryce Obić i Papierów Kolorowych Józefa Franaszka 4000-6000 ofiar,
– w fabryce „Ursus”: 6000-7500 ofiar.
Dokładna liczba ofiar rzezi Woli pozostaje nieznana. Szacuje się, że Niemcy zamordowali 38 000-65 000 osób.

