logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Wyciek danych

Środa, 12 sierpnia 2026 (18:13)

Doszło do wycieku danych blisko 19 mln Polaków - poinformował w środę wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

- W pierwszej kolejności należy zastrzec PESEL - podkreślił Gawkowski.

Informacje o skradzionych danych mają być dostępne w bazie Bezpieczne Dane. 

Na konferencji po posiedzeniu Połączonego Centrum Operacji Cyberbezpieczeństwa, w związku z cyberatakiem na firmę MyDr, jedną z największych polskich firm zajmujących się prowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej, wicepremier poinformował, że wykradziona baza ma ponad 2 TB danych.

- Mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery - ocenił Gawkowski. Dane, które wyciekły dotyczą blisko 19 milionów osób, które - jak zaznaczył - w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego.

- Polskie państwo zabezpiecza wszystko, co jest związane z incydentem cyberbezpieczeństwa. Wykradzionych z firmy, co potwierdza sama firma, jest 19 milionów rekordów, które wiążą się z różnymi danymi, które można ze sobą wiązać - powiedział Gawkowski.

W sprawę zostały włączone organy ścigania. Nad częścią operacyjną kontrolę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które jest w kontakcie z prokuraturą.

- Na spotkaniu połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa zarządziliśmy mechanizmami bezpieczeństwa. Została wdrożona procedura, mająca zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły. Po to, żeby zostały one przeniesione do bazy Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl), w której każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły - powiedział minister.

Gawkowski zapowiedział „intensyfikację działań i poszukiwanie podejrzanych”. Zaznaczył, że w tej chwili nic nie wskazuje na atak ze strony innego państwa.

Podkreślił, że systemy firmy, która uległa cyberatakowi, działają już bezpiecznie i w normalnym trybie. Poinformował również, że rozpoczęto procedurę informowania wszystkich lekarzy, którzy korzystali z tego systemu. - A mówimy o 12 tys. placówek, które korzystały z tego oprogramowania - dodał. Zapowiedział, że państwo jest gotowe do wsparcia jednostek, które mają podobne systemy.

Dane wyciekły z firmy MyDr, dostawcy platformy informatycznej i systemu elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) dla placówek ochrony zdrowia.

JG, PAP

NaszDziennik.pl