Trwają rozmowy ze stroną amerykańską dotyczące m.in. produkcji w Polsce
pocisków do wyrzutni Patriot. Prowadzi je wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-
-Czarnecka. Decyzję w tej sprawie Stany Zjednoczone mają podjąć w ciągu miesiąca, może dwóch. Czy taki projekt jest realny?
– Wszystko zależy od jakości prowadzonych negocjacji. Problem widzę już na samym początku. Osoba prowadząca te rozmowy jest absolutnie niewiarygodna. To przecież jedna z twarzy projektu SAFE, który budzi poważne zastrzeżenia z punktu widzenia relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Trudno zrozumieć, dlaczego właśnie ją wysyłamy do negocjowania jednej z ważniejszych kwestii dotyczących naszego bezpieczeństwa. Wokół Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej budowana jest określona narracja. Ta osoba coraz częściej pojawia się w różnych formatach
i mam wrażenie, że to nie przypadek. Widzę w tym przede wszystkim projekt wizerunkowy, który w przyszłości może odegrać określoną rolę, być może również
w przekonywaniu społeczeństwa, że w 2027 roku ponownie należy powierzyć władzę Koalicji Obywatelskiej. Mam poważne wątpliwości, czy tak istotne dla bezpieczeństwa państwa negocjacje powinny być prowadzone przez osobę, której doświadczenie i kompetencje budzą tak wiele pytań. W sprawach dotyczących produkcji uzbrojenia i współpracy z USA nie ma miejsca na eksperymenty. Potrzebujemy ludzi, którzy mają odpowiednie kompetencje, doświadczenie i przede wszystkim wiarygodność po drugiej stronie stołu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

