logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Wojtek Jargiło/ PAP

Prezydent: Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia

Czwartek, 17 września 2026 (17:58)

Aktualizacja: Piątek, 18 września 2026 (09:49)

Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia – podkreślił prezydent Karol Nawrocki, odnosząc się do czwartkowego incydentu z udziałem rosyjskiego drona niedaleko polskiej granicy. Dodał, że „każda rosyjska prowokacja jest zadaniem dla Prezydenta Polski”.

Podczas spotkania z mieszkańcami Włodawy (woj. lubelskie) w 87. rocznicę agresji ZSRS na Polskę prezydent Karol Nawrocki odniósł się do czwartkowego ataku Rosji w zachodniej Ukrainie. 

W swoim wystąpieniu prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że „Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia”. Jak zauważył, „każda kolejna rosyjska prowokacja jest zadaniem dla P rezydenta Polski”. Poinformował też, że pozostaje w stałym kontakcie z generałami Wojska Polskiego, także za sprawą Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Przed godz. 13.00 w czwartek wojskowe lotnictwo zakończyło operowanie w polskiej przestrzeni powietrznej, a RCB odwołało alerty dla objętych nimi wcześniej województw lubelskiego i podkarpackiego.

Wojna hybrydowa nie musi być alternatywą dla działań kinetycznych i dla ataku na lądzie; może być przygotowaniem do tego, co wydarzyło się 17 września 1939 roku – podkreślił prezydent Karol Nawrocki. Dodał, że zadaniem całej klasy politycznej, w tym Prezydenta, jest szukanie kompromisu ws. bezpieczeństwa.

Mieszkańcy powiatów w woj. lubelskim i podkarpackim otrzymali w czwartek przed południem alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. Nieco wcześniej DORSZ poinformowało, że w związku z atakami Rosji na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.

Podczas spotkania z mieszkańcami Włodawy w czwartek 17 września – w 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę –prezydent Karol Nawrocki powiedział, że w latach 20.
i 30. XX wieku II Rzeczpospolita i jej granice były „poddawane temu, co dziś nazywamy wojną hybrydową”.

Jak mówił, mechanizm działania Rosji od wieków opiera się na destabilizacji sytuacji w innym kraju, próbach skłócenia społeczeństwa i dezinformacji, aby później móc zaatakować. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że w tym kontekście należy odczytywać obecne wyzwania.

– Wojna hybrydowa wcale nie musi być alternatywą dla działań kinetycznych i dla ataku na lądzie. Tak nie było w latach 20., 30. i w roku 1939. Wojna hybrydowa może być przygotowaniem do tego, co wydarzyło się 17 września 1939 roku – zaznaczył prezydent.

Z tego powodu – jak mówił – „szukanie kompromisu tam, gdzie to możliwe, wokół spraw bezpieczeństwa jest zadaniem całej klasy politycznej, ale także moim jako Prezydenta Polski”.

– Kompromis wcale nie jest uległością. Kompromis jest zadaniem, równie trudnym jak polityczna walka.
W kwestiach bezpieczeństwa musimy mieć siłę i odwagę do tego, żeby poszukiwać choć tych małych kompromisów, które pokażą, że jesteśmy narodową wspólnotą zmobilizowaną do tego, aby bronić polskich granic i biało-
-czerwonej flagi – dodał.

Prezydent Karol Nawrocki zauważył, że Polski „nie trzeba uczyć zagrożenia sowieckiego albo postsowieckiego”.

– To jest w naszej tożsamości, krwi, DNA, to zagrożenie czujemy od wieków – stwierdził.

APW, PAP

NaszDziennik.pl