Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska poinformowała prezesa Sądu Okręgowego w Świdnicy o zamiarze prowadzenia zajęć dydaktycznych w AKSiM od 1 października. W odpowiedzi otrzymała sprzeciw. Jak podkreśliła, ustawa wymaga uprzedniego poinformowania prezesa, ale nie określa miesięcznego terminu, na który powołano się w uzasadnieniu decyzji. Sędzia powiązała sprawę ze swoją aktywnością i krytycznymi wypowiedziami dotyczącymi funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Stwierdziła, że już wcześniej spotykała się z podobnymi działaniami, a obecny sprzeciw postrzega jako próbę wywołania efektu mrożącego.
– Jestem już od dwóch lat obiektem de facto takiego, no rzekłabym – już trzeba to nazywać po imieniu – mobbingu ze strony prezesa, któremu właśnie ta moja działalność bardzo się nie podoba. Mamy XXI wiek, a metody są iście z głębokiego socjalizmu. Oczywiście absolutnie się tutaj temu nie poddam – akcentowała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
Więcej zobacz TUTAJ.

