logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wymazywanie faktów

Piątek, 2 października 2026 (08:52)

Aktualizacja: Piątek, 2 października 2026 (09:27)

Czy sądy będą chciały usuwać wpisy z ksiąg chrztów? Opinia rzecznik generalnej TSUE godzi w świętą istotę tego sakramentu.

Opinia rzecznik generalnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Laili Mediny otwiera możliwość żądania usunięcia danych osobowych z ksiąg chrztów na podstawie RODO. Nie oznacza to jednak, że Kościół będzie musiał automatycznie wykreślać każdą osobę, która wystąpiła ze wspólnoty. Rzecznik wskazała, że w takich sprawach konieczna będzie każdorazowa decyzja sądu krajowego, który musi pogodzić prawa do prywatności i ochrony danych z autonomią Kościoła oraz wolnością religijną.

– Jest to skandaliczna opinia, która zrywa ze zdrową logiką oraz z konsensusem prawno-politycznym, że szanujemy autonomię Kościołów i związków wyznaniowych w sprawach dla nich fundamentalnych – jak choćby ochrona życia sakramentalnego. Jeżeli TSUE podzieli opinię Laili Mediny, będzie to oznaczać, że żądanie wykreślenia wpisu o chrzcie z ksiąg kościelnych może stać się zasadą, a czy tak się stanie, zadecyduje sąd – zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Marcin Warchoł, poseł PiS, były minister sprawiedliwości.

W opinii zawarto wskazanie, że każda sprawa powinna być rozpatrywana indywidualnie.

– To nie jest nic nieznacząca opinia rzecznika generalnego TSUE. To jest próba – za pomocą RODO – uderzenia we wspólnoty religijne – ostrzega w rozmowie z nami mec. dr Michał Skwarzyński, prawnik z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Chrzest jest podstawowym sakramentem stanowiącym fundament życia religijnego. Bez jego przyjęcia członek Kościoła nie może uzyskać kolejnych sakramentów. Przyjmuje się go tylko raz w życiu.

– Mogę wyobrazić sobie sytuację, w której zideologizowany sędzia sądu krajowego wydaje decyzję nakazującą parafii wykreślenie wpisu o chrzcie danej osoby. Byłby to zamach na Kościół – podkreśla prof. Marcin Warchoł. W dodatku – jak wskazuje nasz rozmówca – żaden proboszcz nie mógłby wykonać takiej decyzji, bo to skutkowałoby nadużyciami w życiu sakramentalnym. – A wówczas kapłani byliby pociągani do odpowiedzialności za niewykonywanie wyroków sądów. Ostateczna decyzja TSUE – która zapadnie w ciągu najbliższych miesięcy – będzie więc kluczowa – precyzuje poseł PiS.

Sprawa dotyczy obywatela Belgii, który został ochrzczony w dzieciństwie w Kościele katolickim. Po latach zwrócił się do diecezji w Gandawie o usunięcie wszystkich informacji na swój temat z fizycznych i cyfrowych rejestrów oraz archiwów. Diecezja odnotowała jego wystąpienie z Kościoła, ale zamiast całkowicie usunąć dane, przekreśliła wpis i pozostawiła go w formie możliwej do odczytania. Belgijski organ ochrony danych uznał takie rozwiązanie za niewystarczające i nakazał usunięcie danych. Diecezja zaskarżyła tę decyzję, a belgijski sąd zwrócił się do TSUE z pytaniami dotyczącymi stosowania RODO do ksiąg chrztów.

– Sakrament chrztu w teologii Kościoła katolickiego jest pierwszym i szczególnym sakramentem. Jego wyjątkowość wyraża się w tym, że stanowi on niezatarte znamię pieczęć, sfragis. Jest zatem nieusuwalny w sensie ścisłym – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, etyk.

 

Drodzy Czytelnicy, czy sądy będą ingerowały we wpisy ksiąg kościelnych? Próby nacisku w autonomię Kościoła powinien budzić sprzeciw. Więcej na ten temat można przezczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży pracy.

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik