Niewiele podpisów brakuje, by Polacy mogli upomnieć się w Sejmie o prawo do decydowania o tym, czy Bruksela ma nadal narzucać politykę uderzającą w ceny energii, domowe budżety i miejsca pracy. NSZZ „Solidarność” zbiera podpisy pod obywatelskim wnioskiem o referendum w sprawie polityki klimatycznej UE w obecnym kształcie, zawartej w Europejskim Zielonym Ładzie. – Unia Europejska odpowiada za mniej niż 7 proc. emisji gazów cieplarnianych na świecie, a więc planety sami nie uratujemy. A nakłada się na nas obowiązki, których nie jesteśmy w stanie unieść – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.
Wymagany prawem próg to pół miliona ważnych podpisów. Związek zbliżył się już do tego poziomu, chce jednak zebrać więcej podpisów, ponieważ część z nich może zostać zakwestionowana podczas weryfikacji. – Senat dwa razy odmówił Prezydentowi zgody na zarządzenie referendum. Została więc droga obywatelska. Albo Polacy sami zabiorą głos w tej sprawie i wskażą, czy rząd, parlament i Prezydent mają odrzucić ten pakiet, albo o tempie zamykania kopalń, cenach uprawnień do emisji i kosztach ogrzewania domów dalej będą decydować urzędnicy, których nikt w Polsce nie wybierał – mówi nam prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Drodzy Czytelnicy, unijna polityka klimatyczna wpływa na koszty funkcjonowania przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Konieczne jest przeprowadzenie referendum, które pozwoli Polakom upomnieć się o prawo decydowania, co jest najlepsze dla rozwoju ich Ojczyzny. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

