logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

fot. FB_Ratujzyciepl Zdjęcie: fot_FB_Ratujzyciepl/ Inne

Ocalone życie

Wtorek, 27 października 2026 (08:09)

Aktualizacja: Wtorek, 27 października 2026 (08:13)

Udało się udaremnić przeprowadzenie aborcji dziecka
w końcowej fazie życia płodowego przez Gizelę Jagielską
w szpitalu na wrocławskim Brochowie.

Lekarka, która w Oleśnicy z zimną krwią zabijała dzieci poczęte, nawet te gotowe już do życia poza organizmem matki, teraz chciała uśmiercić kolejne dziecko, tym razem we Wrocławiu. Do szpitala na Brochowie, który od lat słynie z dobrze działającego oddziału ginekologiczno-
-położniczego, gdzie od niespełna miesiąca pracuje, trafiła kobieta w zaawansowanej ciąży, posiadająca zalecenie psychiatry do przeprowadzenia aborcji. Jak uskarżała się Jagielska w mediach lewicowych, personel zaproponował pacjentce „rozwiązanie ciąży”, które zakończyłoby się urodzeniem żywego dziecka. Ona sama deklarowała natomiast, że jest gotowa wykonać aborcję. Ostatecznie
do niej nie doszło, ponieważ pracownicy służby zdrowia
w porę zainterweniowali i zawiadomili organizację pro-life
o zagrożeniu życia dziecka. Natychmiast przed placówką rozpoczęto protest w obronie życia dziecka i skierowano zawiadomienie na policję o podejrzeniu przeprowadzenia nielegalnej aborcji. Policja faktycznie pojawiła się
na oddziale i w konsekwencji nie doszło do zabójstwa.


Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

Zapraszamy!

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik