Noc z soboty na niedzielę przed Trybunałem Konstytucyjnym przebiegła spokojnie. Według dziennikarzy PAP, którzy byli na miejscu i obserwowali przebieg zdarzeń, obyło się bez incydentów i interwencji policji.
W niedzielę, po godz. 8.30, przed Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Bogdan Święczkowski, który domagał się wpuszczenia na teren budynku. – Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska i nie może mnie zwolnić. Była to decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – mówił do zgromadzonych tam osób.
Święczkowski wezwał policjantów do wpuszczenia go na teren budynku oraz do tego, aby „nie uczestniczyli w przestępczych działaniach uzurpatorów”, którzy znajdują się na jego terenie. – Nie słuchajcie Anny Korwin-Piotrkowskiej, która nie jest sędzią Sądu Powszechnego i nigdy nie była sędzią TK. Wszystkie działania, które są wykonywane przez tę panią, są nielegalne, uczestniczycie w nielegalnych działaniach – mówił Święczkowski.
Zapowiedział również, że codziennie będzie przychodził przed Trybunał Konstytucyjny.

