logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Lux Veritatis z certyfikatem, KRRiT bez argumentów

Piątek, 14 czerwca 2013 (13:59)

Fundacja Lux Veritatis otrzymała za lata 2011-2012 Certyfikat Wiarygodności Biznesowej (CWB). Tym samym główny i jedyny argument Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie nieprzyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie MUX-1 jest bezzasadny.

– Fundacja posiada certyfikat podmiotu, który ma bardzo dobrą sytuację finansową. Taki certyfikat dotyczy również ubiegłych lat. To potwierdza, że kiedy proces koncesyjny był rozstrzygany, mieliśmy bardzo dobrą sytuację finansową, w przeciwieństwie do podmiotów, które wówczas koncesje otrzymały i – jak pamiętamy – te firmy nie wniosły środków finansowych do budżetu państwa – poinformowała w rozmowie z Telewizją Trwam Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowa Fundacji Lux Veritatis.

Certyfikat przyznała firma Dun and Bradstreet (D&B), należąca do Grupy Bisnode, czołowego dostarczyciela informacji cyfrowej w Europie. Do grupy Bisnode w Polsce należą DnB, Soliditet, HBI oraz Verdict.

Przypomnijmy, że w najbliższym czasie KRRiT ogłosi wyniki konkursu na ostatnie cztery miejsca na MUX-1. O jedno z nich ubiega się Telewizja Trwam. Dotychczas Krajowa Rada twierdziła, że Fundacja Lux Veritatis, która jest nadawcą Telewizji Trwam, nie jest w stanie zapewnić ciągłości finansowej na opłaty koncesyjne.

Warto również przypomnieć, że Krajowa Rada zdecydowała o rozłożeniu trzem komercyjnym spółkom opłat koncesyjnych na MUX-1 od kilkadziesięciu do ponad stu rat z dziesięcioletnim okresem spłaty.

– To jest bardzo ważny argument, który – można powiedzieć – zabezpiecza i jednoznacznie potwierdza wypłacalność finansową Fundacji Lux Veritatis wobec zarzutów ze strony Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Myślę, że trudno będzie teraz znaleźć Krajowej Radzie pretekst finansowy do nieudzielenia koncesji na cyfrowe nadawanie. Niemniej jednak dopóki nie będzie ostatecznej decyzji, to można się spodziewać kolejnych trudności ze strony tej instytucji, która dużo „surowiej” traktuje tego nadawcę niż pozostałych – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Barbara Bubula, zasiadająca w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Dodała jednocześnie, że wciąż trzeba mieć nadzieję, iż ten proces koncesyjny dzięki niemal 2,5 mln podpisów obywateli oraz setką marszy, będzie przebiegał w sposób bardziej sprawiedliwy niż pierwszy konkurs w 2011 roku.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl