Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił pozew cywilny Tomasza Turowskiego przeciwko dziennikarzowi Cezaremu Gmyzowi.
Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się 11 czerwca br. Dziś nastąpiło ogłoszenie wyroku.
Sędzia Sylwia Łuczak oddaliła powództwo w całości i nakazała Tomaszowi Turowskiemu wpłatę 3060 zł na pokrycie kosztów sądowych (2700 zł dla Gmyza, 360 zł dla Lisickiego) – podaje gazetawnet.pl i dodaje, że pełnomocnik Turowskiego zapowiedział apelację.
Jednocześnie portal wyjaśnił, że - zdaniem sądu - Gmyz, pisząc swoje artykuły, wykazał się dziennikarską rzetelnością i że dowody, które przedstawiał, były koherentne z zeznaniami świadków.
Sędzia Łuczak zaznaczyła, że Turowski był funkcjonariuszem tzw. nielegalnego wywiadu PRL i - jak wynika z jego wniosku emerytalnego - oficerem wywiadu (w latach 1993-2007), więc nazwanie go szpiegiem nie narusza jego dóbr osobistych, gdyż oddaje stan faktyczny – podaje gazetawnet.pl. I dodaje, iż według sądu, Gmyz nie sugerował, że Turowski ma coś wspólnego z katastrofą smoleńską, że został posłany do Moskwy, by przygotować zamach.

