logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

„Norymberga dla komuny”

Sobota, 6 lipca 2013 (02:07)

Dziś pod Sejmem Ruch Narodowy organizuje akcję „Norymberga dla komuny”. Będzie antykomunistyczna muzyka, sąd polowy nad komuną, wiązanie sznurów i salwa niehonorowa.

Postkomuniści będą dziś fetować 90. urodziny Wojciecha Jaruzelskiego. Politycy SLD zrezygnowali z podejmowania go w Sejmie. Zapowiedź blokady Sejmu przez organizacje młodzieżowe i działaczy Ruchu Narodowego sprawiła, że politycy Sojuszu zrezygnowali z fetowania Jaruzelskiego w parlamencie, pod groźbą awantury wycofując się z tego pomysłu.

Ciężar organizacji jubileuszu dyktatora wzięła na siebie związana z Aleksandrem Kwaśniewskim Fundacja Amicus Europae. Komunistyczny capstrzyk odbędzie się w hotelu Hayatt.

W samej fundacji niewiele jednak można dowiedzieć się o imprezie. – Będzie zamknięta również dla dziennikarzy – informuje biuro Kwaśniewskiego.

Przenosiny do hotelu sprawy jednak nie zamknęły. Dziś pod Sejmem Ruch Narodowy organizuje akcję „Norymberga dla komuny”. Jak zapowiadają organizatorzy, będzie antykomunistyczna muzyka, sąd polowy nad komuną, wiązanie sznurów w myśl hasła „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści” oraz „salwa niehonorowa” dla oprawców.

Równolegle przedstawiciele Stowarzyszenia „Młodzi dla Polski”, Fundacja Sapere Aude, Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej oraz Stowarzyszenie KoLiber postanowili opublikować i wydać w formie wydawnictwa „Prawdziwą księgę ’zasług’ Jaruzelskiego”.

Syndrom braku dekomunizacji

– Brak dekomunizacji sprawił, że zarówno my, jak i każde kolejne pokolenie jesteśmy skazani na sfałszowaną historię i wybielanie zbrodni PRL – podkreśla Jakub Kulesza, prezes Stowarzyszenia KoLiber.

W jego ocenie, uderzające jest to, że funkcjonariusz polityczny KBW Zygmunt Bauman, który dostał medal za pacyfikację żołnierzy podziemia niepodległościowego, ma być dla młodych Polaków autorytetem, a twórca stanu wojennego – fetowany z honorami w Sejmie.

– Nie godzimy się na taką politykę historyczną i mówimy głośne „nie” relatywizowaniu historii. Musimy pamiętać, kto był katem, a kto ofiarą – dodaje nasz rozmówca.

– Bardzo się cieszę, że kiedy postkomuniści i neokomuniści fetują człowieka, który ma krew na rękach, i mordercę zza biurka, młodzi ludzie postanowili działać. Dzięki nim Jaruzelski nie zhańbił Sejmu – komentuje poseł Marcin Mastalerek (PiS). Według niego, zapowiedź jubileuszu i wydania pamiątkowej księgi poświęconej Jaruzelskiemu jest dowodem na to, że SLD i Janusz Palikot fałszują historię. – Na to zgody z naszej strony nie ma – mówił wczoraj w Sejmie Mastalerek.

Księga na 17 września

„Nie możemy zrozumieć, dlaczego środowiska określające się mianem antyrasistowskich bronią generała, który współuczestniczył w planowaniu oraz realizacji czystek antysemickich i antysyjonistycznych. I wreszcie, nie możemy zrozumieć, dlaczego media głównego nurtu nie reagują na negowanie owej odpowiedzialności Wojciecha Jaruzelskiego za krzywdy, jakich doświadczyli obywatele Polski Ludowej w okresie, gdy sprawował rzeczywistą władzę nad aparatem partyjnym” – czytamy w manifeście inicjatorów wydania „Prawdziwej księgi ’zasług’ Jaruzelskiego”. Na razie przygotowano tylko próbkę całej publikacji. Jej autorzy chcą, by miała charakter polemiczny wobec publikacji SLD. Na 17 września ma być już gotowa.

– W tym symbolicznym terminie publikacja będzie najwłaściwsza. Jaruzelski był sowieckim funkcjonariuszem, więc warto połączyć ten termin z publikacją książki na ten temat – zaznacza Paweł Kurtyka ze Stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej. Patronat nad publikacją objęło grono znanych i cenionych historyków, m.in. prof. Andrzej Nowak, prof. Marek Chodakiewicz, prof. Wojciech Roszkowski, prof. Jan Żaryn, dr Filip Musiał, dr Piotr Gontarczyk, dr Wojciech Muszyński czy dr Paweł Skibiński.

Sebastian Kaleta ze Stowarzyszenia „Młodzi dla Polski” przyznaje, że informacje o fetowaniu jubileuszu Jaruzelskiego zmobilizowały ich do opracowania księgi prawdy na temat generała. – Księga będzie dalej opracowywana we współpracy z pracownikami naukowymi o uznanej renomie. Chcemy pokazać, że prawda historyczna była spychana na dalsze tło, tak jak propaganda spychała na dalszy plan tych, którzy o wolną Polskę walczyli – wyjaśnia.

Paweł Kurtyka podkreśla, że książka będzie miała charakter popularnonaukowy, tak by na 20 stronach w jasny i przystępny sposób przekazać informacje na temat kariery Jaruzelskiego i jego działań w PRL. – Chodzi o jego karierę w LWP, zwalczanie Kościoła, czystki antysemickie w armii, pełnienie funkcji tajnego współpracownika Informacji Wojskowej, poprzez masakrę na Wybrzeżu w 1970 r., stan wojenny i Okrągły Stół – wylicza.

Piotr Wojtyczka z Fundacji Sapere Aude przypomina natomiast, że SLD nie po raz pierwszy próbuje wybielać historię PRL. – Była już próba ustanowienia roku 2013 rokiem Edwarda Gierka, powstał „Niezbędnik historyczny lewicy”, gdzie nie ma słowa o Dzierżyńskim lub wydarzeniach z 1956 czy 1970 roku. SLD świadomie prowadzi akcję mającą na celu wybielanie historii Polski Ludowej – podkreśla.

W zapowiadanej na 90. urodziny Jaruzelskiego pamiątkowej księdze mają znaleźć się teksty m.in. Aleksandra Kwaśniewskiego, Jerzego Urbana, Michaiła Gorbaczowa, Jana Widackiego i Jerzego Wiatra. Autorzy publikacji zapewniają, że jej celem jest przedstawienie dyktatora jako postaci nietuzinkowej, niebanalnej, która kreowała dzieje Polski przełomu XX i XXI wieku. Księgę redaguje prof. Jerzy Wiatr, który w stanie wojennym stał na czele Zespołu Partyjnych Socjologów przy KC PZPR.

Maciej Walaszczyk

Nasz Dziennik