logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Nie ma koncesji, jest opłata

Wtorek, 20 sierpnia 2013 (02:09)

KRRiT żąda od Fundacji Lux Veritatis zapłaty prawie 1,3 mln zł za koncesję na MUX-1, której Fundacja nie może wykorzystać, bo TVP blokuje miejsce Telewizji Trwam.

 

Krajowa Rada w decyzji koncesyjnej żąda od Fundacji Lux Veritatis, by ta do 8 października zapłaciła prawie 1,3 mln zł tytułem tegorocznej raty za koncesję na MUX-1. Tymczasem Fundacja nie może wejść na multipleks z Telewizją Trwam, bo przyznane jej miejsce zajmuje TVP. To tak, jakby na jedną miejscówkę w pociągu sprzedać dwa bilety. Pomyłka czy próba ściągnięcia dodatkowych pieniędzy? A może celowy błąd, który ma w efekcie opóźnić uprawomocnienie się decyzji KRRiT o przyznaniu Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym naziemnym? Wymiana pism może potrwać, a brak prawomocnej decyzji koncesyjnej będzie blokował Fundacji możliwość wystąpienia do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o rezerwację częstotliwości.

Prezes Fundacji o. dr Tadeusz Rydzyk wydał wczoraj w tej sprawie specjalny komunikat, w którym sygnalizuje problem.

„Co budzi niepokój? Otóż do 8 października bieżącego roku mamy zapłacić pierwszą ratę, prawie milion trzysta tysięcy. Nie mamy jednak możliwości, by nadawać od 8 października. Za co więc płacimy? Jeżeli otrzymalibyśmy miejsce po 28 kwietnia przyszłego roku, to znaczy, że zapłacimy za 7 miesięcy, nie nadając” – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronach Radia Maryja.

„Nasz Dziennik” zwrócił się wczoraj za pośrednictwem biura prasowego do szefa KRRiT Jana Dworaka z prośbą o wyjaśnienie problemu.

– Na pewno w tej sprawie wystąpimy do KRRiT w formie przewidzianej prawem. Mamy 14 dni na ustosunkowanie się do decyzji. Decyzję koncesyjną z wyliczeniem opłaty otrzymaliśmy 9 sierpnia, a zatem mamy czas do końca tego tygodnia – mówi Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.

Jak doszło do tej kuriozalnej sytuacji? – Pierwszy raz w historii przydzielania koncesji przez Krajową Radę udzielono koncesji na miejsce, którym KRRiT faktycznie nie dysponuje, ponieważ to miejsce zajmuje publiczna TVP – wyjaśnia dyrektor. – Wiemy tylko tyle, że TVP na mocy ustawy powinna to miejsce zwolnić do 28 kwietnia 2014 roku. Natomiast to, kiedy je zwolni, nie zależy ani od nas, ani, jak sądzę, od Krajowej Rady – dodaje.

– Przydzielono nam zatem miejsce, którego de facto nie mamy. I nie wiadomo, kiedy zostanie nam udostępnione – tłumaczy Lidia Kochanowicz-Mańk.

TVP nadaje obecnie na dwóch multipleksach – MUX-1 i MUX-3, ale docelowo ma się w całości przenieść na multipleks trzeci. Ustawa mówi, że TVP zwolni miejsce na MUX-1, gdy sygnał MUX-3 dotrze do ponad 95 proc. populacji kraju, nie później jednak niż do 28 kwietnia 2014 roku. Publiczna TVP zajmuje cztery miejsca na multipleksie pierwszym. Na dwa z nich KRRiT przydzieliła już nowe koncesje. Jedną dla Telewizji Trwam na program społeczno-religijny, a drugą dla TVP ABC na program dla dzieci. Ale, na razie, są to puste koncesje, bez możliwości emisji programu. Ustawodawca dał dwa terminy opuszczenia multipleksu pierwszego przez TVP: pierwszy to moment osiągnięcia 95 proc. pokrycia przez MUX-3, a drugi – ostateczny – to 28 kwietnia 2014 roku.

TVP mogłaby ustąpić z pierwszego multipleksu przed upływem ostatecznego terminu, ale się nie kwapi. – Wiemy już dzisiaj z informacji od firmy Emitel, operatora multipleksu, że MUX-3 osiągnął pokrycie 99 proc. populacji, czyli zostały spełnione warunki, żeby TVP przeszła na MUX-3 – podkreśla Lidia Kochanowicz-Mańk z Fundacji Lux Veritatis.

W decyzji rozszerzającej koncesję Telewizji Trwam jest napisane, że miejsce na MUX-1 Fundacja Lux Veritatis otrzyma najdalej 28 kwietnia 2014 roku. Natomiast jeśli chodzi o opłatę koncesyjną, Fundacja ma ją wnieść do 8 października 2013 roku. Tak zdecydowała Krajowa Rada. – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji obciążyła Fundację za całe 10 lat funkcjonowania na multipleksie, chociaż to wcale nie musi być zrealizowane – zwraca uwagę Lidia Kochanowicz-Mańk. Rzecz w tym, że miejsce na MUX-1 przyznano Fundacji w drodze rozszerzenia koncesji satelitarnej, a nie przyznania nowej koncesji na nadawanie naziemne. Koncesja satelitarna zaś pozostaje ważna do 12 marca 2013 roku. Zatem im później Fundacja wejdzie na multipleks, tym krócej będzie z niego nadawała. Jeśli TVP ustąpi miejsca dopiero w kwietniu przyszłego roku, to automatycznie ulegnie skróceniu okres nadawania na MUX-1 do około dziewięciu lat zamiast ustawowych dziesięciu.

Gdzie byli prawnicy?

– Nie powinniśmy być obciążeni opłatą koncesyjną za pełnych 10 lat, bo trudno, żebyśmy płacili za coś, czego nie otrzymaliśmy. Przecież z przyczyn niezależnych od nas nie możemy wejść na multipleks – zwraca uwagę Kochanowicz-Mańk. – Wydaje się, że KRRiT popełniła błąd. Powołała się mianowicie w swojej decyzji koncesyjnej na przepis rozporządzenia, który mówi o „opłacie za otrzymaną koncesję”, podczas gdy my nie otrzymaliśmy nowej koncesji, tylko rozszerzono nam obowiązującą koncesję. Dlatego KRRiT powinna się powołać na przepis rozporządzenia, który dotyczy „zmiany koncesji”. Przepis ten mówi, że opłatę koncesyjną nalicza się proporcjonalnie do czasu trwania koncesji pierwotnej – tłumaczy dyrektor finansowy Fundacji. Decyzja KRRiT jawi się jako z gruntu nielogiczna: każe nadawcy płacić za koncesję, z której ten nie może korzystać, zawyża opłatę koncesyjną poprzez naliczanie jej za okres 10-letni zamiast np. 9-letni i niesie ryzyko pobrania podwójnej opłaty koncesyjnej za jedno miejsce na multipleksie.

– KRRiT żąda dwukrotnie zapłaty za to samo dobro, bo skoro TVP zajmuje miejsce na MUX-1, to rozumiem, że za to miejsce zapłaciła – wytyka Kochanowicz-Mańk. – Mam nadzieję, że to spokojnie wyjaśnimy – mówi dyrektor finansowy Fundacji.

Małgorzata Goss

Aktualizacja 20 sierpnia 2013 (02:09)

Nasz Dziennik