Ostentacyjna decyzja inspektora Karola Szwalbego o zdjęciu krzyży ze ścian radomskiego komisariatu podziałała na policjantów jak wirus. Część funkcjonariuszy usunęła krucyfiksy ze swoich gabinetów.
Ani krzyż, ani wizerunek św. Michała Archanioła nie wróciły na ścianę sali odpraw w radomskiej komendzie miejskiej policji. Co więcej, z kilku innych gabinetów również zniknęły krzyże. W tym z gabinetu zastępcy komendanta.
– Jeszcze kilka tygodni temu był. Teraz go nie ma. Co się z nim stało, nie wiem. Nie wiem, czy była to decyzja wywołana presją komendanta i zaistniałą sytuacją, czy policjanci sami zdecydowali je pozdejmować – zastanawia się ks. Gabriel Marciniak, kapelan radomskich policjantów. Kilka dni temu komendant Szwalbe spotkał się z ordynariuszem diecezji radomskiej ks. bp. Henrykiem Tomasikiem. – Nie znam ustaleń, jakie zapadły na tym spotkaniu – mówi ks. Marciniak. Wcześniej radomscy biskupi: Henryk Tomasik i Adam Odzimek, w specjalnym oświadczeniu wyrazili nadzieję, że krzyż wróci na swoje miejsce.
Krzyż i ikonę św. Michała zdjęto na polecenie nowego komendanta insp. Karola Szwalbego. Gdy sprawa wyszła na jaw, komendant złożył w tej sprawie wyjaśnienia. Zapewniał, że krzyż i wizerunek świętego wrócą na swoje miejsce.
Wczoraj media poinformowały o kolejnym anonimowym liście, skierowanym tym razem do Komendy Głównej Policji. – Dowiedziałam się o tym dzisiaj z mediów. Nie mam żadnej wiedzy, by to jakoś komentować – tłumaczy Alicja Śledziona z mazowieckiej komendy policji. W tej sprawie trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez komórkę zajmującą się postępowaniami dyscyplinarnymi. Kiedy się zakończy, nie wiadomo.
– Niewykluczone, że w tej sprawie będziemy oczekiwać również na stanowisko prokuratury, by przy jej pomocy sformułować wnioski. Wcześniej materiały te skierowaliśmy do radomskiej prokuratury z prośbą o ocenę prawnokarną. Na chwilę obecną nie mamy odpowiedzi – informuje Śledziona.
Komendant Szwalbe będzie musiał się wytłumaczyć ze swoich decyzji i pokrętnych wyjaśnień. „Nie przypominam sobie, abym nakazał czy sugerował zdejmowanie krzyży w komisariatach” – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” 8 sierpnia. Potem jednak, po spotkaniu z przełożonymi, w oficjalnym oświadczeniu zapewniał, że nikogo nie namawiał i nie będzie namawiał, by „zdejmować krzyż ze ścian swojego pokoju”. „W radomskiej sali odpraw było i będzie miejsce dla wizerunku patrona Policji” – zapewniał.
Jak relacjonował na łamach „Naszego Dziennika” ks. Marciniak, oprócz anonimowych skarg jeden z komendantów kierujących radomskimi komisariatami miał jednak napisać w raporcie, że dostał służbowe polecenie zdjęcia krzyża, które zignorował.

