logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Tadeusz Mazowiecki nie żyje

Wtorek, 29 października 2013 (02:22)

Aktualizacja: Środa, 30 października 2013 (10:19)

Ostatni premier PRL, a zarazem pierwszy III Rzeczypospolitej, opozycjonista, polityk Unii Demokratycznej i Unii Wolności, wieloletni parlamentarzysta Tadeusz Mazowiecki zmarł wczoraj w Warszawie. Miał 86 lat.

Ocena jego drogi życiowej przez osoby, które go znały i współpracowały z nim, oraz historyków nie jest jednoznaczna. – Mazowiecki jest niewątpliwie czarną postacią w polskiej historii – stwierdza Andrzej Gwiazda, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych i „Solidarności”. Jego współpracownicy z opozycji i dawni politycy UD-UW podkreślają z kolei, że był „mężem stanu” i wielkim autorytetem.

Od PAX do grubej kreski

Mazowiecki urodził się w 1927 r. w Płocku. Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W okresie stalinowskim związał się ze Stowarzyszeniem PAX, które skupiało katolików współpracujących z komunistycznymi władzami.

Jako poseł koła Znak był autorem i sygnatariuszem interpelacji poselskiej do PRL-owskiego premiera Józefa Cyrankiewicza w sprawie wydarzeń marcowych 1968 r. i brutalnej akcji milicji, a w 1976 r. był sygnatariuszem protestu przeciwko wprowadzeniu do konstytucji zapisu o „kierowniczej roli PZPR”. Przez wiele lat pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięcznika „Więź”. W 1980 r. zaangażował się w ruch solidarnościowy.

– Poznałem go w 1980 r. w Stoczni Gdańskiej i miałem wówczas poczucie, że on jest w trakcie bardzo owocnej ewolucji, od stalinowskiego zaangażowania w PAX, przez protesty w okresie gomułkowskim, po opozycję demokratyczną w latach 80. – mówi Krzysztof Wyszkowski.

– Do Mazowieckiego jako doradcy podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. nie mam konkretnych zarzutów. Jakkolwiek wiadomo, jakie było tło przyjazdu do Gdańska grupy doradców – zostali wysłani przez władze dla złagodzenia strajku – podkreśla z kolei Gwiazda. – Mazowiecki brał udział w redagowaniu tekstów porozumień. Jeśli chodzi o ten okres działalności Mazowieckiego, to wciąż wydaje mi się, że zachowywał się lojalnie – dodaje.

– Był jedną z tych osób, która odegrała olbrzymią rolę w czasie strajku gdańskiego, działając na maksymalne ograniczenie jego aspiracji niepodległościowych – wspomina Antoni Macierewicz. – Obawiał się zbyt radykalnych ruchów, to nas zawsze bardzo różniło, ale niewątpliwie był człowiekiem, który podejmował działania, kierując się swoim rozeznaniem sytuacji – stwierdza.

– Ale niestety przy Okrągłym Stole okazało się, że on się od tej przeszłości związanej z podległością Sowietom Polski nie potrafił oderwać – ubolewa Wyszkowski.

Na fali przełomu 1989 r. został pierwszym niekomunistycznym premierem. – Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania – powiedział Mazowiecki w swoim wystąpieniu w Sejmie kontraktowym 24 sierpnia 1989 roku. Ta tzw. gruba kreska stała się synonimem porozumienia z komunistycznym establishmentem przy Okrągłym Stole oraz braku lustracji i dekomunizacji, a także uwłaszczenia komunistycznej nomenklatury.

Prowadzoną wówczas przez Mazowieckiego politykę Gwiazda ocenia wysoce krytycznie. – Nie wiadomo, czy robił to świadomie, czy nie, ale doprowadził do zniszczenia polskiej gospodarki i utwierdzenia władzy tajnych służb. I tego się wymazać nie da – stwierdza były opozycjonista.

Roztrwonione zaufanie

Były wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski uważa, że kandydatura Mazowieckiego na premiera „była zdecydowanie nietrafiona”, a on sam nie sprawdził się na tym stanowisku.

Profesor Antoni Dudek zwraca uwagę, że premier Mazowiecki został wówczas obdarzony ogromnym zaufaniem społecznym, które jednak zostało roztrwonione. – Zaczął się dramatyczny spadek poparcia w związku z kosztami społecznymi planu Balcerowicza oraz krytyką jego rządu, związaną z niepodejmowaniem działań o charakterze dekomunizacyjnym – przypomina.

Historyk już wcześniej zwracał uwagę, że mimo przełomu 1989 r. „współpraca z Rosjanami była kontynuowana, bo takie były zalecenia premiera Mazowieckiego”. Premier mówił w listopadzie 1989 r. Gorbaczowowi, że jego rząd gwarantuje dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim. – Pierwsze międzynarodowe spotkanie Mazowieckiego na początku września 1989 r. było z szefem KGB gen. Władimirem Kriuczkowem – zaznaczył historyk dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

W okresie III RP Mazowiecki był przez kilka kadencji posłem. Od października 2010 r. pełnił funkcję doradcy Bronisława Komorowskiego.

Po informacji o jego śmierci do połowy masztu opuszczono flagi na budynkach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Belwederu, a w wielu miastach Polski wyłożono księgi kondolencyjne.

Zenon Baranowski, PAP

Nasz Dziennik