logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Lewacy hańbią flagę

Środa, 13 listopada 2013 (02:00)

Doszło do znieważenia polskiej flagi – tak prawnicy oceniają transparent niesiony w sobotę na manifestacji środowisk lewicowych w Warszawie. Sprawę ma wyjaśnić policja.

– Na pewno można to rozważać w kategorii przestępstwa z art. 137 kodeksu karnego – uważa poseł Stanisław Piotrowicz (PiS), prokurator w stanie spoczynku. Podobnego zdania jest Bogdan Święczkowski, były prokurator Prokuratury Krajowej. Artykuł ten mówi o publicznym znieważaniu polskiej flagi, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do roku więzienia. Z treści przepisu wynika, że znieważenie może nastąpić w różny sposób, niekoniecznie odnosząc się bezpośrednio do flagi jako sztandaru, ale także do jej wyobrażenia.

Na zdjęciu fotoreportera „Naszego Dziennika” z sobotniej manifestacji zorganizowanej „z okazji rocznicy nocy kryształowej” widać transparent z napisem „Odruch odnarodowy”. Slogan jest zobrazowany głową człowieka, który wymiotuje na flagi państwowe Polski, Francji, Chin, Izraela czy Stanów Zjednoczonych. Znajdują się tam też różne symbole, jak tryzub ukraiński, krzyż celtycki kojarzony ze środowiskami nacjonalistycznymi, a nawet swastyka. Transparent o tej treści został też odnotowany w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

– Policja powinna to wyjaśnić – uważa Święczkowski.

– Nie widziałem tego zdjęcia, proszę o przesłanie, zobaczymy, jak to wygląda – mówi rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji st. asp. Mariusz Mrozek. Na razie nie otrzymaliśmy stanowiska komendy policji.

Mowa nienawiści

– Jest to przejaw języka nienawiści – nie ma wątpliwości Piotrowicz. – Tak właśnie wygląda tolerancja w wydaniu pewnych ludzi. Mają usta pełne frazesów o konieczności walki z nienawiścią, a sami tą nienawiścią emanują poprzez tego typu transparenty – dodaje poseł.

Policja zaznacza, że manifestacja środowisk lewicowych odbywała się spokojnie. – Zgromadzenie, które było zorganizowane w sobotę, przebiegło spokojnie, nie było żadnych incydentów – akcentuje Mrozek.

Stanisław Piotrowicz zaznacza, że z art. 137 kk trudno ścigać znieważenie flag innych państw, ponieważ flagi te muszą być „wystawione publicznie przez przedstawicielstwo tego państwa lub na zarządzenie polskiego organu władzy”.

Ale można zastosować inne przepisy, jak art. 257 kk, gdzie mowa jest o publicznym znieważaniu grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej, czy art. 256 mówiący o nawoływaniu do nienawiści „na tle różnic narodowościowych”. Są to przestępstwa zagrożone karą do dwóch lub trzech lat więzienia.

Manifestacja z 9 listopada została zorganizowana przez „antyfaszystowską” koalicję Razem Przeciwko Nacjonalizmowi. Brali w niej udział także członkowie partii politycznych, jak SLD, Federacja Młodych Socjaldemokratów i związkowcy z OPZZ i Pracowniczej Demokracji. Uczestniczyło w niej około tysiąca osób. Niesiono również transparenty: „Precz z faszyzmem i nacjonalizmem”, „Warszawa wolna od faszyzmu”, „Nacjonalizm to wojna i terror”. Zgromadzenie domagało się delegalizacji ONR i Młodzieży Wszechpolskiej.

– Tendencje nacjonalistyczne, czasem trącące o faszystowskie, pojawiają się i narastają w Polsce – perorowała na manifestacji wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka. – Nacjonaliści utrudniają debaty na uniwersytecie, wyrzucają cudzoziemców z domów, posuwają się do strasznych zachowań wobec cudzoziemców, gejów, lesbijek i feministek, i na to nie ma zgody – dodała znana działaczka feministyczna i proaborcyjna.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik