logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Lublin w obronie Telewizji Trwam

Niedziela, 17 listopada 2013 (09:11)

Aktualizacja: Niedziela, 17 listopada 2013 (13:31)

„Nie ma wolności bez częstotliwości – jestem, czuwam,  trwam!” - pod tym hasłem w Lublinie przejdzie marsz w obronie Telewizji Trwam. Katolickiej telewizji, mimo przyznanej koncesji, wciąż nie umożliwiono nadawania na MUX-1.

Będzie to kolejna manifestacja, w której lublinianie wyrażają swoją dezaprobatę dla ograniczania wolności mediów katolickich w Polsce.

- To nasz sprzeciw wobec „bandyckiej polityki państwa”, które pobiera pieniądze za coś czego nie daje w sposób należny. „Nie ma wolności bez częstotliwości – jestem, czuwam, trwam!”- to przede wszystkim parafraza hasła: „Nie ma wolności bez »Solidarności«”, gdzie „Solidarność″ była tym wyrazem wolnego słowa. Teraz tę rolę przejęła Telewizja Trwam, która będzie skierowana do polskiego społeczeństwa – wyjaśnił w Radiu Maryja Piotr Mazur, wiceprzewodniczący Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i sekretarz lubelskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

Marsz rozpocznie się o godz. 12.30 uroczystą Mszą św. sprawowaną w kościele rektoralnym Ojców Jezuitów pw. św. Piotra. Po zakończeniu Eucharystii pod pomnikiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki i tablicą ofiar katastrofy smoleńskiej mieszczącą się przy kościele Ojców Kapucynów zostaną złożone kwiaty.

Następnie zostanie uformowana kolumna marszu, która  przejdzie na plac Litewski. Tam uczestnicy pokojowej manifestacji wysłuchają przemówień przedstawicieli środowisk uczestniczących w pochodzie.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, pod naciskiem społecznych protestów, 5 lipca br. przyznała Telewizji Trwam koncesję na nadawanie z pierwszego multipleksu cyfrowego.

Mimo to rozpoczęcie emisji w dalszym ciągu nie jest możliwe, bowiem Telewizja Polska nie zwolniła zajmowanych tymczasowo częstotliwości na MUX-1.

Z kolei Telewizja Trwam musi uiszczać opłaty za koncesję, nie mając prawa do nadawania. Zajmowanie miejsca przeznaczonego dla Telewizji Trwam jest niezgodne z ustawą, dlatego sprawę bada Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Zdaniem prezes UKE Magdaleny Gaj sprawdzanie blokowania miejsca przeznaczonego dla Telewizji Trwam potrwa do końca listopada.

Na terytorium całej Polski organizowane są marsze w obronie Telewizji Trwam, będące wyrazem sprzeciwu dla działań dyskryminujących tę katolicką telewizję. W obronie Telewizji Trwam zbierane są wciąż podpisy pod petycją do KRRiT. Do minionego piątku policzono ich 2 mln 255 tys. 781.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl