logo
logo

Zdjęcie: M.Marek/ Nasz Dziennik

MON do raportu

Poniedziałek, 30 grudnia 2013 (02:00)

Posłowie chcą wyjaśnień od szefa MON na temat zezwalania na pochówki wysokich komunistycznych aparatczyków na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Sprawie ma być poświęcone jedno z pierwszych po Nowym Roku posiedzeń sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Wniosek o takie posiedzenie do przygotowywanego właśnie planu jej prac na przyszły rok złożył poseł Bartosz Kownacki (PiS).

– Wnioskuję, aby jednym z punktów, którymi komisja się zajmie, była kwestia pochówku na Powązkach przedstawicieli komunistycznego aparatu władzy, w tym żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego – mówi Kownacki.

– Chcę, żeby minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak wespół z dowódcą Garnizonu Warszawa wytłumaczyli, dlaczego ten proceder nadal trwa, a nie ma odpowiedzialnego – dodaje.

– Albo są niewłaściwe przepisy, a więc należy je poprawić, albo zapadają niewłaściwe decyzje na szczeblu Garnizonu Warszawa – ocenia poseł.

Kownacki wskazuje, że Powązki Wojskowe są cmentarzem komunalnym pozostającym w gestii władz Warszawy, ale istotną rolę odgrywa tu wojsko.

– Po analizie prawnej doszedłem do wniosku, że faktycznie decyduje, jeżeli chodzi o cmentarz Wojskowy, dowódca Garnizonu Warszawa – stwierdza Kownacki. 

– Gestorem Powązek jest prezydent Warszawy, bo to jest cmentarz komunalny, ale Gronkiewicz-Waltz zatwierdza to, co zgłosi w zakresie pochówków określonych osób Ministerstwo Obrony Narodowej czy kancelaria premiera – dodaje.

– Prezydent Warszawy odnośnie do wniosków władz Garnizonu Warszawa może zawsze odmówić – podkreśla Kownacki.

Interpelacja do ministra

Poseł w grudniu złożył interpelację do szefa MON w sprawie „okoliczności pochówków na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie osób niegodnych tego honorowego miejsca”.

„Na jakich podstawach Dowództwo Garnizonu Warszawa przychylnie odnosiło się do pochówków na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie osób splamionych niechlubną postawą w okresie PRL? Czy, a jeśli tak, to co zamierza Pan zrobić, aby ukrócić grzebanie zmarłych niegodnych tego honorowego miejsca?” – pyta parlamentarzysta.

„Każdy szanujący się kraj ma nekropolię będącą miejscem spoczynku dla doczesnych szczątków swoich bohaterów i osób wielce zasłużonych. Amerykanie mają Arlington, Francuzi Père-Lachaise czy Montparnasse.

My, Polacy, mamy kilka takich miejsc, m.in. cmentarz Wojskowy na warszawskich Powązkach, który jest szczególnym miejscem pamięci naszego Narodu, mającym niebagatelny wpływ na kształtowanie naszej zbiorowej tożsamości. Tak honorowa nekropolia nie powinna być kalana pochówkami osób jednoznacznie niegodnych tego miejsca” – podkreśla Kownacki w pytaniu do szefa MON.

„Proces dekomunizacji w Polsce został przeprowadzony w niewielkim zakresie i w stopniu niewystarczającym. Efektem powierzchownych zmian jest m.in. przyzwolenie na pochówki po 1989 r. na Powązkach Wojskowych takich osób jak gen. Florian Siwicki – dowódca armii podczas najazdu na Czechosłowację w 1968 r. i współautor stanu wojennego w 1981 r., gen. Jan Śliwiński – szef Departamentu Kadr w czasach stalinowskich, gen. Rudolf Dziapanow – w stanie wojennym komisarz wojskowy w PAN, gen. Edward Poradko – w latach 1981-1986 szef WSW, gen. Jan Czapla, który zaraz po wojnie zwalczał podziemie niepodległościowe, a w 1968 r. brał udział w działaniach antyżydowskich i odpowiadał za propagandę podczas inwazji na Czechosłowację, gen. Włodzimierz Sawczuk w latach siedemdziesiątych, podobnie jak gen. Czapla, szef Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego, gen. Eugeniusz Molczyk – przez dwanaście lat zastępca naczelnego dowódcy Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Wojskowego, czy gen. Czesław Piotrowski członek WRON” – wylicza poseł.

– Nie ma wątpliwości, że ci zmarli nie są godni miejsca aktualnego pochówku. Tak ważna i symboliczna nekropolia jak Powązki Wojskowe nie może być miejscem wiecznego spoczynku dla zdrajców, agentów lub sług wrogiego mocarstwa i totalitarnego ustroju – tłumaczy Bartosz Kownacki.

– Nieznane są kryteria, jakimi kierowało się Dowództwo Garnizonu Warszawa, przyzwalając na grzebanie na Powązkach Wojskowych komunistycznych generałów. Z pewnością nie były to walka o wolność i niepodległość naszej Ojczyzny, niekomunistyczne odznaczenia państwowe lub honorowe, pobyt w obozach i miejscach zesłania z przyczyn politycznych albo inne zasługi lub wyrzeczenia uczynione dla Polski – dodaje.

MON jeszcze nie odpowiedziało na tę interpelację. Natomiast decyzja, czy kwestia ta będzie dyskutowana na sejmowej komisji, zapadnie na początku roku.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik