logo
logo

Zdjęcie: Adam Białous/ -

Upamiętnili majora „Łupaszkę”

Niedziela, 9 lutego 2014 (20:58)

 

W 63. rocznicę śmierci legendarnego dowódcy 5. Wileńskiej Brygady  AK, Polacy z kraju i z zagranicy, uczestniczyli we Mszy św. odprawionej w kościele w Hajnówce (woj. podlaskie) w intencji śp. majora Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszko oraz jego żołnierzy, którzy oddali życie za wolną Polskę.

 

–  Organizacja uroczystości rocznic śmierci Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” w Hajnówce, jest wyrazem naszej wdzięczności panu majorowi oraz jego żołnierzom, za ofiarę jaką złożyli, byśmy mogli cieszyć się dziś wolnością – powiedział nam jeden z organizatorów Bogusław Łabędzki, prezes Stowarzyszenia Historycznego im. Danuty Siedzikówny „Inki”. Spotkanie w Hajnówce współorganizowali również  m.in. IPN Białystok i NSZZ „Solidarność” w Hajnówce.

 Eucharystię w kościele pw. św. Cyryla i Metodego w Hajnówce, w intencji mjr. Szendzielarza i jego podkomendnych odprawił ks. dr Tadeusz Kasabuła, dyrektor Muzeum i Archiwum Archidiecezjalnego w Białymstoku. Natomiast homilię wygłosił ks. Grzegorz Śniadych, z parafii św. Andrzeja Boboli w Białymstoku. Słowa homilii skierował on głównie do ludzi młodych, których w kościele było bardzo wielu. – Wartości takich jak Bóg, Honor, Ojczyzna, o które walczyli i za nie umierali żołnierze niezłomni, nadal trzeba bronić. Ta walka, aby one trwały, aby ich nie zniszczono, dalej trwa i od nas wymaga ofiary – mówił ks. Grzegorz Śniadych.

 Następnie w sali im. Jana Pawła II, podczas konferencji historycy z Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku – Piotr Łapińskie oraz Krzysztof Jodczyk, przedstawili biogram majora „Łupaczki” i historię dowodzonej przez niego 5.  Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Kładąc szczególną uwagę na okres walk 5. Brygady na terenie dawnego województwa białostockiego.

 We wsi Kiersnowo niedaleko Brańska (woj. podlaskie) stoi pamiątkowy krzyż i tablica, pierwsze w Polsce poświęcone pamięci majora „Łupaszki”. Te pamiątki nie stanęły tu przypadkowo, bowiem właśnie Kiersnowo było pierwszym miejscem, gdzie po przebiciu się z Wileńszczyzny, ukrywał się  dowódca 5. Brygady. W sierpniu 1944 r. część żołnierzy wileńskiej AK zebrała się tu ponownie pod rozkazami „Łupaszki”. Kompletna Brygada ponownie wyszła w pole 5 IV 1945 roku. W szczytowym okresie, latem 1945 r. liczyła ponad 250 żołnierzy (trzy szwadrony, kompania szturmowa, drużyna podoficerska). Przeprowadziła kilkadziesiąt skutecznych akcji przeciw NKWD oraz UBP, MO i KBW i ich agenturze. Była najsilniejszym i zarazem najskuteczniejszym oddziałem AK na białostocczyźnie.

 Jesienią 1945 r. po rozwiązaniu Brygady Szendzielarz wyjechał na Pomorze, gdzie nawiązał kontakt z komendantem eksterytorialnego Wileńskiego Okręgu AK, ppłk. Antonim Olechnowiczem „Pohoreckim”. W 1946 r. wznowił działalność bojową. Został aresztowany przez funkcjonariuszy bezpieki  30 VI 1948 r. w Osielcu. Po długotrwałym śledztwie został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie 2 XI 1950 r. na karę śmierci. Więziono go w więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Został stracony 8 II 1951 roku.

W ubiegłym roku prace ekshumacyjne na Powązkach w Warszawie prowadzone przez IPN doprowadziły do identyfikacji szczątków majora Szendzielarza.  Spoczną one w Mauzoleum na Powązkach.

 

 

Adam Białous

NaszDziennik.pl