logo
logo

Zdjęcie: Adam Białous/ Nasz Dziennik

Apel o wyjaśnienie śmierci ks. Suchowolca

Niedziela, 16 lutego 2014 (20:37)

Podlaski NSZZ „Solidarność” zaapelował o wyjaśnienie okoliczności śmierci kapelana związku w Białymstoku ks. Stanisława Suchowolca. Apel wystosował przewodniczący związku w regionie Józef Mozolewski podczas Mszy św. upamiętniającej kapłana w 25. rocznicę jego śmierci. Śledztwo w tej sprawie od kilku lat prowadzi IPN, wciąż jednak nie wiadomo, kiedy się zakończy i czy sprawcy zabójstwa kapłana zostaną ustaleni.  

Msza Święta w intencji kapłana, zamordowanego przez komunistyczną bezpiekę, została odprawiona w kościele pw. Niepokalanego Serca Maryi, gdzie ksiądz Stanisław Suchowolec był wikariuszem. Na plebanii należącej do tej parafii zginął z rąk „nieznanych sprawców”. Eucharystii przewodniczył metropolita białostocki ks. abp Edward Ozorowski. Natomiast homilię wygłosił ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński. – Ten bohaterski ksiądz nie mógł milczeć, gdyż nie pozwalało mu na to kapłańskie sumienie. Za przykładem księdza Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego powiedział jasne "Non possumus". I nie wahał się za to złożyć ofiary najwyższej, własnego życia – powiedział ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz. Pasterz diecezji drohiczyńskiej nawiązał również do czasu teraźniejszego, kiedy nadal trwa walka o prawdę i wolność słowa. – Dziś wciąż trzeba bronić wolności, przykładem na to długa walka o wprowadzenie katolickiej Telewizji Trwam na multipleks. Walka ta została wygrana, a w dużej mierze dzięki przykładowi męstwa, jaki dali nam bohaterowie walki ze zniewoleniem komunistycznym m.in. ks Stanisław Suchowolec – wskazał ksiądz biskup.

Dalsza część uroczystości, złożenie wieńców i kwiatów, odbyła się przy grobie niezłomnego kapelana białostockiej "Solidarności", który znajduje się  tuż przy kościele. W imieniu organizatorów uroczystości wystąpił Józef Mozolewski, przewodniczący podlaskiego NSZZ "Solidarność". – Bardzo smutno jest stać przy grobie zamordowanego księdza Stanisława Suchowolca ze świadomością, iż po ćwierć wieku nie możemy doczekać się wskazania i osądzenia sprawców tej zbrodni – powiedział szef podlaskiej "Solidarności". – Jako "Solidarność" żądamy w 25. rocznicę tej haniebnej, męczeńskiej, niepotrzebnej śmierci wyjaśnienia prawdy i odpowiedniej za nią „zapłaty” (ukarania sprawców) – dodał. Podkreślał, że dopóki ta i inne tego typu zbrodnie dokonane na walczących o wolność nie zostaną wyjaśnione i osądzone, nie można mówić o „wolnej i niepodległej Ojczyźnie”.

Prowadzone od kilku lat przez IPN Warszawa śledztwo dotyczące okoliczności śmierci kapelana białostockiej „Solidarności” jest jednym z elementów szerokiego śledztwa w sprawie funkcjonowania w resorcie spraw wewnętrznych PRL w latach 1956-1989 "związku przestępczego", działającego przeciwko opozycjonistom i duchownym. Całe postępowanie obejmuje aktualnie 46 zdarzeń, w tym zabójstwa księży m.in. ks. Jerzego Popiełuszki, ks. Stefana Niedzielaka oraz ks. Sylwestra Zycha. Instytut Pamięci Narodowej nie ma wątpliwości, że ks. Suchowolec zginął wskutek działania SB.

Wciąż nie wiadomo jednak, kiedy to śledztwo będzie miało swój finał.

Ksiądz Stanisław Suchowolec święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1983 roku. Przez kilka lat był wikariuszem w Suchowoli, w rodzinnej parafii ks. Jerzego Popiełuszki. Po jego śmierci organizował tam Msze św. za Ojczyznę. Ks. Stanisław był m.in. opiekunem duchowym rodziców zamordowanego ks. Jerzego Popiełuszki. W Suchowoli założył izbę pamięci swojego przyjaciela – ks. Popiełuszki oraz postawił mu tam symboliczny grób. Ks. Stanisław Suchowolec był inwigilowany i prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa. W 1986 roku rozpoczął pracę w białostockich Dojlidach w parafii pw. Niepokalanego Serca Maryi. Tam w nocy z 29 na 30 stycznia 1989 roku został zamordowany. Miał zaledwie 31 lat.

Adam Białous, Białystok

NaszDziennik.pl