logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Edukacja domowa bez kompleksów

Piątek, 14 marca 2014 (14:22)

Aktualizacja: Środa, 25 czerwca 2014 (15:56)

Z ks. Łukaszem Kadzińskim, opiekunem duchowym Fundacji Dobrej Edukacji Maximilianum, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum organizuje jutro w Warszawie warsztaty edukacji domowej dla rodziców. Dlaczego warto w nich wziąć udział?

– Warsztaty „Edukacja domowa bez kompleksów” organizujemy po raz trzeci. Cieszą się sporym zainteresowaniem jak na tak – przynajmniej dotychczas – niszową sprawę jak tzw. edukacja domowa. Podczas warsztatów stawiamy sobie pytanie, jakie dziecko chodzi i wychodzi ze szkoły? Widzimy często młodego człowieka smutnego, w głębi siebie niezwykle samotnego, spędzającego wiele godzin w internecie, mającego trudność w utrzymaniu głębszych relacji, często wulgarnego, uzależnionego od pornografii i używek, rozchwianego emocjonalnie, nierzadko niezintegrowanego do końca z własną płcią – jest to nasilające się zjawisko w „czasach gender” – niezdecydowanego, bezradnego, z wiedzą, która wygląda jak zbiór luźno porozrzucanych kartek, niczym z sobą niepowiązanych. Trzeba postawić sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje? Oraz, co będzie dalej? Jaki los czeka takie dzieci? Dzisiejsze czasy to zupełny kryzys wychowania. Ani człowiek sam nie wychowuje się do niczego, ani nikt go nie wychowuje. Nie można przejść obok tego, mówiąc: „to nas nie dotyczy”.

Wszystko to rozgrywa się na tle totalitaryzmu państwa, które porzuciwszy rolę służebną względem rodziny i dziecka, autorytatywnie chce decydować o losie i życiu dziecka, nie licząc się z przyrodzonymi prawami rodziców. Odpowiedzią na to jest, ogólnie powiedziawszy, Bóg. Tylko On może nam pomóc w takiej sytuacji, kiedy mechanizmy, o których wspomniałem, są ogromne, silne i rozwijają swą złowrogą siłę na przestrzeni kilkudziesięciu lat. A Bóg swoją mocą podzielił się z rodzicami. Tylko oni mogą uratować dziecko. A to jest właśnie edukacja domowa. „Ręce precz od naszego dziecka” – trzeba zawołać do wszystkich reformatorów, ulepszaczy, genderystów i innych „specjalistów”.

 

Czego uczestnicy warsztatów mogą się dowiedzieć?

- Warsztaty na początku pokazują zupełnie niezwykłą i niezbywalną rolę i zadania rodziców względem dziecka, które zaplanował Bóg. To oni są podstawowym, najważniejszym wychowawcą i nauczycielem i to oni są wyposażeni przez Boga w takie dary, których żaden nauczyciel, rada pedagogiczna, pedagog, kuratorium i kto tam jeszcze nie posiada. W czasach funkcjonowania licznych „specjalistów”, którzy wiedzą lepiej, ukazanie, że to rodzice są najlepszymi „specjalistami od własnego dziecka” wydaje się bardzo potrzebne. Dalej pokazujemy, jaką rolę miała mieć szkoła w swoich założeniach oraz co się stało/zmieniło, że dziś jest tak tragicznie. W tym miejscu mówimy szczegółowo o wszystkich zagrożeniach, o których wspomniałem wyżej, które napotykają dzieci i rodzice. Ostatnia część to ukazanie samej edukacji domowej – jakie są możliwości oraz prawa rodziców i dzieci, które daje Konstytucja i inne dokumenty prawa polskiego i międzynarodowego.

„Edukacja domowa bez kompleksów” pozwoli rodzicom przekonać się do edukacji domowej?

- To zależy. Nie ukrywamy, że decyzja o edukacji domowej nie jest łatwa. Jest konieczna, ale nie jest prosta. Jest zupełnie inna niż decyzja, do której szkoły dziecko posłać. Jeśli można powiedzieć, decyzja o szkole „nic nie kosztuje”, a w przypadku uczenia w domu to jest wybór w pewien sposób życiowy. Wychowanie w domu staje się najważniejszą rzeczą, wokół której koncentruje się cała aktywność rodziny. W centrum tejże edukacji stoi dom. To jest równocześnie najsilniejsza strona tego modelu wychowania oraz najbardziej wymagająca. Dom bowiem nie może być pusty. Dzisiejszy młody człowiek wraca bardzo często do pustego domu – bo rodzice są w pracy. Kiedy jest młodszy, idzie do dziadków lub przychodzi opiekunka. Tutaj rodzic, przede wszystkim mama, jest zawsze. Jest to najsilniejsza strona, bo przy rodzicach dziecko rozwija się najszybciej, bo czuje się najpewniej, najspokojniej. Dziecko marzy przede wszystkim o tym, żeby być z rodzicami. Dopiero kiedy świat jego zaczyna się walić, rozsypywać – z różnych powodów – pojawia się samotność i ucieczki w „inny świat”, przede wszystkim świat wirtualny.

Podczas warsztatów chcemy pokazać ogromną satysfakcję z edukacji domowej, radość z bardzo szybkiego, dużo szybszego niż w szkole, rozwoju dziecka. Dom wtedy jest pełen życia i ciągle się w nim coś dzieje. Po prostu dom jest domem, a nie noclegownią. Ale równocześnie jest trud wszystkich decyzji, które trzeba podjąć obok – jak np. może rezygnacja z pracy mamy.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Jutro na portalu NaszDziennik.pl opublikowana zostanie druga część wywiadu z ks. Łukaszem Kadzińskim. A w niej m.in. o zideologizowaniu i upolitycznieniu szkół, a także o roli, jaką powinien odegrać Kościół w wychowaniu młodego pokolenia i obrony polskich rodzin.

 


 

Więcej o celach i działalności Fundacji Dobrej Edukacji Maximilianum można przeczytać tutaj.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl