logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Wichury nad Polską

Sobota, 15 marca 2014 (19:35)

Aktualizacja: Niedziela, 6 kwietnia 2014 (20:28)

Jedna osoba ranna, powalone drzewa, uszkodzone i zerwane dachy, zniszczone auta - to bilans dzisiejszych wichur, które przechodzą nad Polską. Tylko do godziny 17.00 strażacy interweniowali 1660 razy.

Jak powiedział rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, najtrudniejsza sytuacja jest obecnie na Mazowszu - strażacy w sobotę do godziny 17.00 interweniowali tu 276 razy (w Warszawie - 100 razy) oraz w województwach kujawsko-pomorskim - 188 interwencji, pomorskim - 182, zachodniopomorskim - 173, warmińsko-mazurskim - 151, wielkopolskim - 144 i łódzkim - 117.

- Wszystkie te interwencje związane są z silnym wiatrem. W całej Polsce powalonych zostało na drogi i ulice setki drzew i konarów, zerwane zostały dachy na blisko 100 budynkach. Miejscami silny wiatr osiągał prędkość ok. 100 km/h - powiedział Frątczak.

Jak dodał, w wyniku wichur ranna została jedna osoba. - W województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, na jadący samochód przewróciło się drzewo - relacjonował.

Przypomniał równocześnie, że z prognoz synoptyków wynika, iż wiatr będzie znowu silnie wiał nocą i w niedzielę. - Apelujemy o to, by jeśli nie jest to konieczne, nie wychodzić z domów. Jeśli wychodzimy, zamykajmy okna, usuńmy przedmioty z balkonów. Oczywiście nie parkujmy aut pod drzewami i nie szukajmy schronienia pod wiatami, drzewami, słupami - zaznaczył.

Strażacy apelują też do kierowców, by zdjęli "nogę z gazu" i pamiętali, że np. przy wyjeździe z obszarów zabudowanych lub zalesionych silny podmuch wiatru może doprowadzić do utraty panowania nad autem.

MM, PAP

NaszDziennik.pl