logo
logo

Zdjęcie: R.Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Żaryn: Katyń zemstą za wygraną Bitwę Warszawską

Środa, 15 sierpnia 2012 (08:18)

Z  dr. hab. Janem Żarynem, historykiem, prof. UKSW i byłym doradcą prezesa IPN, rozmawia Marta Milczarska

Jakie znaczenie w historii Polski i Europy miała bitwa, która rozegrała się na przedpolach Warszawy, stoczona 13-25 sierpnia 1920 roku?

- Przede wszystkim, jak wiadomo, Bitwa Warszawska uratowała Polskę, czyli naszą młodą niepodległość. Co więcej, nastąpił przyśpieszony proces budowania nowoczesnego Narodu obejmującego wszystkie wartości społeczne. Patriotyzm głęboko zakorzenił się i stał się powszechny. Również bitwa ta miała olbrzymie znaczenie międzynarodowe, które szczególnie powinniśmy podkreślać, bo bez wątpienia rewolucja bolszewicka w planach swoich miała zajęcie Europy. I wiemy o tym nie tylko z racji wojny 1920 roku, która zakończyła się klęską tego planu.  Ale jednocześnie faktem jest, że powracano do niego na terenie Związku Sowieckiego i w Międzynarodówce Komunistycznej. Ta drzazga w postaci przegranej bitwy tak mocno tkwiła w mózgach władz totalitarnych Rosji bolszewickiej, że nie bez przyczyny uważa się, że Katyń i wymordowanie naszych polskich żołnierzy było zemstą Stalina za rok 1920. I to warto i trzeba przypominać. Trzeba również zaznaczyć, nie jest pusty frazes, że de facto uratowaliśmy Europę. Wielu w Europie i w Stanach Zjednoczonych,  nawet intuicyjnie, zdawało sobie sprawę, że jest to wydarzenie i bitwa, która mogła zaważyć na losach świata.

Potocznie Bitwa Warszawska z 1920 r. nazywana jest również Cudem nad Wisłą, to określenie zapisało się także w historii. Czy słusznie?

- Niewątpliwie w samym 1920 r. odczucia wielu Polaków, a szczególnie mieszkańców Warszawy, były jednoznaczne: to był cud. Biorąc pod uwagę tylko czynniki ludzkie, to rzeczywiście był to cud. Atak bolszewików był bardzo silny i było mało prawdopodobne, byśmy byli w stanie tę nawałnicę powstrzymać. Powszechnie także wiadomo, że Warszawę opuszczali przede wszystkim dyplomaci, niejako podpowiadając w ten sposób, że los tych zmagań może być tylko jeden – „klęska”. Z tej perspektywy modły niesione w kościołach warszawskich do Matki Bożej były modłami, które później w konsekwencji przyniosły cud.

Czyli jednak cud…

- Też… Bez wątpienia polskie dowództwo na czele z Józefem Piłsudskim dokonało wspaniałej pracy także od strony wywiadowczej. Ponieważ, jak wiadomo, polscy żołnierze wywodzący się z różnych armii potrafili złamać szyfry bolszewickie i w związku z tym potrafili rozpoznać te główne kierunki uderzeń, co bardzo pomogło w podejmowaniu strategicznych decyzji. No i w końcu kolejny czynnik mający wpływ na taki wynik bitwy to: doskonali  dowódcy. Wymienić tu należy generała Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego, który musiał przez te dni ataku na Warszawę przetrzymać najcięższe boje. To wtedy właśnie zginął ksiądz Ignacy Skorupka. To wtedy wydawało się, że pęknie ten wał obronny, zanim nadejdzie pomoc, który rzeczywiście spowodował olbrzymie zaskoczenie w armii radzieckiej i ucieczkę. A która została zatrzymana dopiero przy kolejnej niemeńskiej bitwie, równie ważnej, choć mniej w naszej świadomości funkcjonującej, zakończonej polskim zwycięstwem. To ostatecznie pogrzebało szanse na powrót bolszewików.

Naczelny Wódz Marszałek Józef Piłsudski, generał Tadeusz Jordan-Rozwadowski - to dzięki nim Polska zachowała niepodległość?

- Chciałbym wspomnieć co najmniej dwóch generałów, których autorytet miał bardzo ważny wpływ na przebieg tej bitwy. Mam na myśli generała Józefa Hallera, dowódcę Armii Ochotniczej, Błękitnej Armii. Fakt, że był dowódcą wojsk zwycięskich, czyli francuskich z I wojny świtowej, rzutował mocno na jego autorytet wśród żołnierzy. I to właśnie pod jego skrzydłami  zaczęli gromadzić się ochotnicy. I oczywiście bardzo ważne miejsce w tej strategii obronnej zajmowała północna część warszawskiego przedmurza, czyli Modlin, Nowy Dwór Mazowiecki, i to z kolei było chronione i bronione przez młodego generała Władysława Eugeniusza Sikorskiego, niewątpliwie bardzo zdolnego oficera polskiego. Ma on tutaj swoją wielką zasługę, że armia bolszewicka nie przedarła się na drugą stronę Wisły i nie poszła tym samym śladami Paskiewicza, tak jak to było niegdyś w wojnie polsko-rosyjskiej 1831 roku, kiedy to Warszawa okazała się bezbronna od strony Woli, mazowieckiej, płaskiej części lądu polskiego.

Oczywiście warto też wymienić wielu innych polskich dowódców, m.in. tych, którzy związali armię Budionnego. Jak wiemy, marszałek Tuchaczewski spodziewał się pomocy właśnie z tamtej strony znad Lwowa. No i bez wątpienia tak jak zacząłem od nazwiska Piłsudskiego, tak trzeba i zakończyć przypomnieniem jego wielkości, bo bez wątpienia podejmował największe ryzyko w swoim życiu, cały swój autorytet i wiedzę rzucił na szalę, jak się wydawało, bardzo niepewnej decyzji, czyli skierowania wojska nad Wieprz i pozostawienia Warszawy na nie tyle pastwę losu, co na siłę obronną armii dowodzonej przez generała Rozwadowskiego.

Jak zwycięska dla Polski Bitwa Warszawska jest oceniana przez historyków w Europie i w  Rosji?

- Niewątpliwie bitwa należy do tych najważniejszych bitew w dziejach nowożytnych i jako 18. bitwa świata znajduje się w kręgu badawczym najważniejszych historyków europejskich. Z kolei z tego, co wiem, ze strony Rosji mamy do czynienia z całym wachlarzem stanowisk, tych, które zajmują się doszukiwaniem polskich zbrodni w związku z wojną w 1920 roku. Aczkolwiek są też bardzo rzetelne opracowania historyczne z historii wojskowości. No więc niewątpliwie te najbardziej znane książki, również tłumaczone na język polski, opowiadają o tejże bitwie, ale także o całej wojnie i to z perspektywy militarnej, ale i politycznej, czyli załamania się planu Trockiego - rewolucji permanentnej. W związku z tym przetasowań, które następowały w partii bolszewickiej i które ostatecznie doprowadziły do tego, iż przegrała koncepcja internacjonalistycznego marszu armii podtrzymującej w każdym regionie Europy ten „lumpen” proletariacki niejako oczekujący na możliwość dokonania zemsty na wyzyskiwaczach. A wygrała koncepcja związania niejako doktryny rewolucji bolszewickiej z dotychczasowymi doktrynami imperialistycznymi carskiej Rosji. Niewątpliwe wojna z 1920 roku w dużej mierze przyczyniła się do takiego rozwoju tej bolszewickiej koncepcji panowania.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska

Aktualizacja 15 sierpnia 2012 (22:26)

NaszDziennik.pl