logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Nie odwołamy rajdu

Poniedziałek, 14 kwietnia 2014 (02:00)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Motocykliści Rajdu Katyńskiego, którzy rozpoczęli sezon modlitwą na Jasnej Górze, zapewniają, że wydarzenia na Ukrainie nie wpłyną na plany trasy do Katynia.

– My nie mamy wrogów na Ukrainie, lecz samych przyjaciół. Rajd się odbędzie – mówi Wiktor Węgrzyn, prezes Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego. Rajd rusza w trasę 23 sierpnia, powrót zaplanowano na 14 września.

Motocykliści, jak co roku, pojadą szlakiem polskiego oręża na Kresach, odwiedzą miejsca zbrodni komunistycznych i niemieckich. Dotrą aż pod Warnę, bo w tym roku przypada 570. rocznica bitwy z Turkami, odwiedzą potomków powstańców listopadowych w Adampolu i miejsce śmierci Adama Mickiewicza w Stambule.

Oprócz członków Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński na Jasną Górę przyjechało ok. 20 tys. posiadaczy imponujących jednośladów.

Zwarta kolumna wyjechała w niedzielę rano sprzed sanktuarium św. o. Pio na Górce Przeprośnej, 10 km od Jasnej Góry. Na częstochowskich błoniach uroczystą Mszę św. sprawował podprzeor Jasnej Góry o. Sebastian Matecki OSPPE. – Witam was wszystkich w imieniu paulinów na Jasnej Górze. Bardzo gorąco pozdrawiam wszystkich uczestników XI już Zlotu Gwiaździstego im. Księdza Ułana Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego, którzy przybywacie do tronu Królowej Polski, aby tu radośnie rozpoczynać nowy sezon motocyklowy – witał motocyklistów o. Matecki. – Dziękuję za świadectwo patriotyzmu i waszą wiarę. Życzę pięknych chwil w tegorocznym sezonie, abyście nieśli na swoich rumakach radość, miłość i pokój wypływający z waszej bliskości z Panem – dodał kapłan.

W homilii ks. Dariusz Stańczyk zauważył, że motocykliści Rajdu Katyńskiego są również stróżami mogił żołnierzy polskich w Ojczyźnie i poza jej granicami, a tym samym odnowicielami polskiego pa- triotyzmu XXI wieku. Dodał, że kwesta na Kresowian prowadzona na Jasnej Górze jest dla nich istotną pomocą. – Przypomnijcie sobie, kochani motocykliści, te spracowane ręce naszych rodaków, te cierpiące serca rodzin polskich, jak oni rzucali pod wasze motocykle kwiaty. Oni biorą z waszej postawy siłę, moc do wytrwania i obrony tego dziedzictwa, które tam jest w postaci kościołów, cmentarzy, mogił. Widzą, jak ta Biało-Czerwona z motocykla twojego, bracie i siostro, ich pozdrawia – mówił kapłan.

Ksiądz Stańczyk opowiadał, jak ludzie na Kresach, widząc taki motocykl, klękali przy drodze.

– Dziś 13 kwietnia, Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, wszystkich bestialsko pomordowanych przez sowiecki system NKWD. Biada tym rodakom, Europejczykom, którzy do dnia dzisiejszego nie chcą słyszeć o Katyniu, Charkowie, Ostaszkowie, Kozielsku, Miednoje, Kuropatach, Bykowni, Hucie Pieniackiej, Ponarach. Każdy Polak, szczególnie młode pokolenie, choć raz w życiu powinien być pielgrzymem do tych miejsc. Nie lękajcie się tam wędrować – podkreślił duchowny.

Po Mszy św. nastąpił akt zawierzenia Matce Bożej motocyklistów i poświęcenie ich maszyn.

– Jestem tu po raz trzeci. To bardzo ważna pielgrzymka, bo łączy nie tylko pokłon Najświętszej Panience i oddanie się Jej w opiekę z lekcją historii, ale pokazuje również młodym ludziom wagę dzisiejszego dnia – tłumaczy pani Elżbieta z Julianowa pod Piasecznem. Pani Elżbieta w tym roku nie może wziąć udziału w Rajdzie Katyńskim, ale była na nim w ubiegłym roku. Przejechała 8,5 tys. kilometrów, walcząc z własnym strachem, bo boi się jazdy motocyklem. Zdobyła się na odwagę ze względu na ciężko chorą przyjaciółkę, w której intencji wyruszyła w trasę.

– Myślę, że w przyszłym roku ten wyjazd powtórzę, bo naprawdę to jest piękne przeżycie. Rajd Katyński robi naprawdę wspaniałe rzeczy, dodaje otuchy Polakom na Wschodzie i przypomina tutaj, w Polsce, o miejscach i wydarzeniach, o których trzeba pamiętać – mówi pani Elżbieta.

Pan Cezary z Zamościa przyjechał na Jasną Górę w husarskich skrzydłach. – Przyjeżdżam tu, bo jest okazja spotkać ludzi, którzy podobnie myślą, mają podobne przekonania, wyznają podobne wartości. Można się wspólnie pomodlić, wymienić uwagami, a także, co najważniejsze, rozpocząć godnie sezon od poświęcenia motocykla. Biorę udział w rajdach organizowanych przez Rajd Katyński, byłem w Hucie Pieniackiej, gdzie sprzątaliśmy cmentarze zapomniane przez nasze władze – dodaje nasz rozmówca.

Uroczystości jasnogórskie rozpoczęły się w sobotę od złożenia przez motocyklistów kwiatów pod pomnikiem kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, twórcy i dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego, i koncertu Macieja Wróblewskiego. Motocykliści wzięli również udział w Apelu Jasnogórskim.

Piotr Czartoryski-Sziler, Jasna Góra

Nasz Dziennik