logo
logo

Zdjęcie: M.Marek/ Nasz Dziennik

Patent na NIET

Piątek, 23 maja 2014 (02:00)

„Nasz Dziennik” ujawnia

Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wystąpi do MSZ o renegocjację polsko-rosyjskiej umowy o grobach i miejscach pamięci, tak by nie obejmowała pomników, tylko cmentarze

Podczas spotkania przedstawicieli ROPWiM z ambasadorem Federacji Rosyjskiej dotyczącego uchwały radnych z Pieniężna w sprawie usunięcia monumentu gen. Iwana Czerniachowskiego strona rosyjska podtrzymała swoje stanowisko: pomnik ma zostać tam, gdzie stoi. Po rozmowach, które nie doprowadziły do żadnego porozumienia, Rada zdecydowała się wystąpić do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, by resort zajął się renegocjacją umowy zawartej w 1994 roku. Chodzi o to, by zostawić w niej tylko cmentarze. O losie pomników decydowaliby samorządowcy.

Spotkanie w Ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie odbyło się w środę na prośbę Andrzeja Kunerta, szefa ROPWiM. Uczestniczył w nim ambasador Aleksander Aleksiejew, a ze strony polskiej, poza Kunertem, Adam Siwek, naczelnik wydziału krajowego ROPWiM.

– Pan ambasador poinformował nas, że Rosja nie widzi potrzeby przeniesienia pomnika gen. Iwana Czerniachowskiego na swoje terytorium, które to rozwiązanie proponowaliśmy jako najwłaściwsze. Jego zdaniem, najlepiej będzie, jeśli pomnik pozostanie na swoim miejscu. Ponadto pan ambasador oświadczył, że gen. Czerniachowski jest dla Rosjan bohaterem i obecne traktowanie jego pomnika w Pieniężnie jest niesprawiedliwe – mówi „Naszemu Dziennikowi” Siwek.

Według jego relacji, ambasador podniósł, że strona polska wybrała „zły czas” na poruszanie tematu usunięcia pomnika ze względu na sytuację na Ukrainie. – Każdy czas na podejmowanie tego tematu będzie dla Rosji niewłaściwy, ponadto fakt, że atmosfera na Wschodzie jest gorąca, to przecież nie nasza wina – odpowiada Adam Siwek.

Spotkanie nie przyniosło żadnych ustaleń w sprawie dalszych losów monumentu. Obie strony pozostały przy swoim zdaniu. Przedstawiciele Rady postanowili jednak po obradach przedsięwziąć poważniejsze kroki.

– Nasza konkluzja wynikła z tej rozmowy jest taka, iż obowiązująca obecnie obie strony polsko-rosyjska umowa międzyrządowa z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci jest archaiczna i nieadekwatna do skali problemów, jakie dziś mamy z powodu objęcia przez nią ochroną radzieckich pomników – tłumaczy Siwek. – Dlatego widzimy konieczność renegocjowania umowy. W tej sprawie zwrócimy się wkrótce do MSZ, gdyż jedynie na tym poziomie, rozmów przedstawicieli MSZ obu państw, można tę umowę zmienić – dodaje.

Siwek wyjaśnia, że kolejne, po umowie z 1994 r., porozumienia zawierane z Rosją w sprawie ochrony miejsc pamięci dotyczyły jedynie cmentarzy wojennych, dlatego błędem było objęcie ówczesną umową również sowieckich upamiętnień.

Przypomnijmy, że wyznaczyła je i umieściła na liście dołączonej do umowy z 1994 r. strona rosyjska. Następnie umowę ratyfikowano. Objęcie nią sowieckich brył stwarza dziś w Polsce ogromne problemy i budzi słuszne protesty. Dlatego, zdaniem ROPWiM, nowe porozumienie powinno objąć wyłącznie cmentarze wojenne.

– Renegocjowana umowa naszym zdaniem nie powinna obejmować pomników. Powinien być w niej również zapis, iż o losie sowieckich pomników mają prawo decydować jedynie samorządy – podkreśla Adam Siwek. – W Polsce wyraźnie widać wolę społeczeństwa, aby sowieckie pomniki zniknęły z przestrzeni publicznej. W naszym kraju jest ich około 300. Jeśli samorządy wyrażą taką wolę, tak jak było w Pieniężnie, nie będziemy przecież negocjować ze stroną rosyjską przeniesienia czy likwidacji każdego z nich z osobna, bo to zajmie 150 lat – zapewnia nasz rozmówca.

Rada nie zamierza czekać ze sprawą Pieniężna na wyniki rozmów w sprawie renegocjacji umowy z Rosją, co może potrwać nawet kilka lat. – Opracowujemy obecnie własną strategię działania, a także poprosimy wkrótce MSZ oraz ministerstwo kultury o wskazówki, jak mamy rozmawiać obecnie z Rosją w sprawie pomnika. Ta sprawa nie może czekać, gdyż wydaje się, że rozwiązanie tej sytuacji jest kluczowe dla rozmów prowadzonych na temat problemów, jakie mamy obecnie z innymi podobnymi pomnikami w Polsce – mówi Adam Siwek. W sprawie, wówczas jeszcze planów władz Pieniężna, usunięcia pomnika Czerniachowskiego Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa opinię wydała już prawie 2 lata temu. „W opinii Rady OPWiM wzniesienie pomnika gen. Czerniachowskiego odpowiedzialnego za aresztowanie i wywóz do łagrów dowództwa i żołnierzy wileńskiego okręgu AK było przejawem polityki władz partyjnych i państwowych PRL-u, a nie wyrazem rzeczywistej wdzięczności społeczności lokalnych wobec Armii Sowieckiej. Dlatego Rada OPWiM podtrzymuje swoją opinię dotyczącą podjętej przez pana burmistrza inicjatywy i nie będzie zgłaszała sprzeciwu wobec likwidacji ww. pomnika” – czytamy w stanowisku Rady.

W sprawie uchwały Rady Pieniężna, w której wyraża ona wolę „pożegnania się na zawsze” z monumentem sowieckiego generała, wypowiedziało się też polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Zrobiło to w odpowiedzi na interpelację posła SLD Tadeusza Iwińskiego. „Pomniki upamiętniające miejsca wydarzenia i postacie z dziejów walk i męczeństwa powinny przede wszystkim spełniać funkcję edukacyjną, stawiając pewne wzory do naśladowania. W przypadku gen. Czerniachowskiego trudno mówić o pozytywnych wzorach, gdyż jest on odpowiedzialny za podstępne aresztowanie i wywózkę do sowieckich łagrów kilku tysięcy oficerów i żołnierzy Wileńskiego Okręgu AK, gdzie wielu z nich zmarło” – brzmi kluczowa część odpowiedzi Radosława Sikorskiego.

Interpelację w tej sprawie kierował również do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego poseł PiS ziemi warmińskiej i mazurskiej Jerzy Szmit. „Jako najlepsze rozwiązanie Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wskazał przeniesienie pomnika na teren Federacji Rosyjskiej. Pragnę poinformować, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego popiera stanowisko Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Rady Miasta Pieniężno w tym zakresie” – odpowiada posłowi Zdrojewski.

Pomnik w Pieniężnie figuruje na liście sowieckich monumentów umieszczonych na terenie Polski dołączonej do polsko-rosyjskiej umowy międzyrządowej z roku 1994, w przypadku jego przeniesienia lub likwidacji obowiązuje więc specjalna procedura. Obecnie sprawą realizacji uchwały radnych Pieniężna zajmuje się Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W ostatnim pisemnym wniosku ROPWiM, skierowanym do Rosji w sprawie pomnika sowieckiego generała, zaproponowano przeniesienie pomnika do Rosji. Z tą propozycją zwrócił się do Aleksandra Aleksiejewa Andrzej Kunert. Propozycja została odrzucona. Rada poprosiła więc stronę rosyjską o spotkanie i rozpoczęcie bezpośrednich rozmów. Ale to zakończyło się fiaskiem.

Uchwałę w sprawie demontażu pomnika Czerniachowskiego radni Pieniężna (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli w styczniu. Polscy historycy nazywają go „katem wileńskiej Armii Krajowej, odpowiedzialnym m.in. za likwidację oddziałów AK na Wileńszczyźnie. Podczas akcji aresztowano około 8 tysięcy żołnierzy, wielu z nich wywieziono do łagrów. Wróciło niewielu. Pomnik gen. Iwana Czerniachowskiego zbudowano na początku lat 70. ub. wieku na obrzeżach Pieniężna. Napis na pomniku w Pieniężnie głosi m.in.: ”W tym miejscu 18 lutego 1945 roku w czasie walk o wyzwolenie Warmii i Mazur został śmiertelnie ranny Iwan Czerniachowski (…). Na wieczną chwałę bohaterowi społeczeństwo ziemi olsztyńskiej„.

Adam Białous

Aktualizacja 23 maja 2014 (15:02)

Nasz Dziennik