Z mecenasem Bartoszem Kownackim, posłem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Izabela Kozłowska
W najbliższy piątek na deskach Teatru Polskiego w Bydgoszczy ma zostać zaprezentowana pseudosztuka „Golgota Picnic”. Jakie działania powinniśmy podjąć, aby powstrzymać wystawienie tego skandalicznego pseudospektaklu?
- Przede wszystkim muszą być złożone doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jest to podstawowy krok, który należy wykonać. Nie może być bowiem bezkarności dla osób, które obrażają uczucia religijne w sposób tak perfidny. Chodzi tu nie tylko o samego Rodrigo Garcíę, ale o wszystkie osoby, które mu w tym pomagają – m.in. prezydentów miast, dyrektorów teatrów czy domów kultury, gdzie zapowiedziano projekcie. Są to osoby, które ułatwiają popełnienie przestępstwa. Zgodnie z kodeksem karnym współuczestniczą w tego rodzaju działaniach przez zgodę i pomoc tym, którzy obrażają uczucia religijne osób wierzących. Ogromne znaczenie w tej sprawie ma społeczny protest. W każdym miejscu, gdzie ten spektakl ma się ukazać, musi być zorganizowana manifestacja sprzeciwu. Protesty te powinny gromadzić jak największą liczbę osób, by ten głos był silny i wyraźny. W ubiegłym tygodniu chodziło tylko o Poznań. Dzisiaj mowa już o trzydziestu miejscowościach, a jutro ta fala zaleje całą Polskę. Jeżeli nie zmobilizujemy się i nie zorganizujemy wielkich manifestacji, które zablokują finansowanie z pieniędzy podatników tego rodzaju działań, to konsekwencje w przyszłości mogą być dramatyczne. Wiemy doskonale, że wielotysięczna presja ma sens. Widzieliśmy to w przypadku batalii o Telewizję Trwam. Presja i nieugiętość w walce o swoje prawa przynoszą oczekiwane skutki. Jeżeli polegniemy w tej bitwie, to przegramy całą wojnę. Mamy do czynienia z próbą sił. Jeśli dzisiaj jej nie wygramy, nie odeprzemy tego ataku, to następne uderzenie będzie znacznie silniejsze.
W Bydgoszczy, Warszawie czy we Wrocławiu odbędą się protesty przeciwko „Golgota Picnic”.
- Manifestacje te są wyrazem sprzeciwu. Zachęcam, by organizować wielotysięczne demonstracje. Nasza zmasowana akcja ma pokazać, że nie godzimy się na obrażanie naszej wiary i nas jako katolików. Jeśli się zmobilizujemy, będziemy mieć szansę obronić Polskę przed naruszaniem wartości katolickich. Pikieta w Bydgoszczy rozpocznie się jutro o godz. 19.00 przed Teatrem Polskim. Apeluję o przyjście i wyrażenie swego sprzeciwu wobec tej obrazoburczej „sztuki”.
Mikołaj Bylka, rzecznik Malta Festival, stwierdził w jednej z informacji prasowych, że „jedynym powodem decyzji był nasz niepokój o zdrowie i życie widzów, aktorów, postronnych osób, pracowników CK Zamek oraz nas samych – wszystkich, którzy mogliby ucierpieć wskutek nieodpowiedzialnych i niebezpiecznych protestów organizowanych przez radykalne środowiska katolickie”.
- To oświadczenie jest jawną manipulacją. Używanie sformułowania „radykalni katolicy” to próba zmarginalizowania sprzeciwiających się obrazoburczej „sztuce” i celowym działaniom mającym na celu ośmieszenie, poniżenie i przede wszystkim szykanowanie Jezusa Chrystusa i Jego wyznawców. Każdy katolik jest zobowiązany do obrony wartości i do protestu w tej sprawie.
Rzecznik Malta Festival zaapelował o organizowanie pokazów i czytań „dzieła” autorstwa hiszpańskiego skandalisty Rodriga Garcíi.
- Organizacja tego haniebnego wydarzenia jest nie tylko działaniem maleńkiej grupy osób, które w niej występują. Milczenie władz miast czy zgoda dyrekcji teatrów i ośrodków kultury to ciche przyzwolenie na jawny atak skierowany przeciwko katolikom w Polsce. Możemy rozliczyć osoby, które mają wpływ na organizowanie obrazoburczych przedsięwzięć. Są instrumenty, by odwołać dyrektorów tych placówek, które udostępnią swoje pomieszczenia. Z kolei władze można ocenić w wyborach. Obserwujemy nagonkę polityczno-medialną skierowaną przeciwko prof. Bogdanowi Chazanowi, który broni ludzkiego życia i wartości chrześcijańskich. Wszelkie organizacje lewicowe od razu podniosły, że nie może być on dyrektorem szpitala. My powinniśmy jasno mówić minister kultury, który akceptuje tego rodzaju hucpę, prezydenci miast, dyrektorzy teatrów – oni wszyscy powinni odejść.
W czyim interesie jest promowanie „Golgota Picnic”?
- W interesie tych wszystkich, którzy przez lata doprowadzili do tego, że państwo polskie, jego instytucje, istnieje tylko teoretycznie, a teraz chcą do teoretycznego istnienia sprowadzić Naród. Mówiąc inaczej, chcą, aby nasze społeczeństwo pozbawione zostało podstawowych wartości i poczucia wspólnoty.
Dziękuję za rozmowę.

