logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

„Polityka prorodzinna” rządu Tuska

Środa, 30 lipca 2014 (15:09)

Prezydent Komorowski, ministrowie rządu Tuska, a także sam premier odmieniają politykę prorodzinną przez wszystkie przypadki, ale życie rodzin z trojgiem i większą liczbą dzieci w czasie ich rządów staje się coraz trudniejsze.

Sytuacja materialna takich rodzin, zamiast się poprawiać (bo przecież w ciągu ostatnich 7 lat PKB w Polsce wzrosło realnie o blisko 20 proc.), niestety od kilku lat  wyraźnie się pogarsza. Ba, nawet ostatnio wprowadzona Karta Dużej Rodziny (troje dzieci i więcej) okazała się wręcz szyderstwem z takich rodzin. Zawiera ona bowiem wiele propozycji zniżkowych zakupów dla takich rodzin, ale głównie w markowych sklepach, do których rodziny wielodzietne nawet nie zaglądają.

Właśnie w tych dniach resort pracy i polityki społecznej opublikował dane, które potwierdzają tylko, że bieda w Polsce powiększa się i dotyczy przede wszystkim rodzin wielodzietnych. Mimo że pierwszy raz od zakończenia II wojny światowej, w 2013 roku, było o blisko 50 tysięcy mniej urodzin niż zgonów (urodziło się 372 tysiące dzieci, zmarło ok. 420 tysięcy osób), to aż 133,2 tysiąca z nich urodziło w rodzinach o bardzo niskim poziomie dochodów.

Otóż rodzice 133,2 tysiąca dzieci (35,8 proc. wszystkich urodzonych w 2013 roku) otrzymali dodatek w wysokości 1 tys. zł z tytułu urodzenia dziecka, a przysługuje on tylko tym rodzinom, w których dochody na członka rodziny nie przekraczają 539 zł. Kwota ta jest bliska tzw. minimum egzystencji, czyli kwocie pozwalającej rodzinie zaspokoić jedynie podstawowe potrzeby biologiczne.

Te dane Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o powiększającej się biedzie w rodzinach wielodzietnych znajdują potwierdzenie w opracowaniach Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Nie ma wprawdzie jeszcze danych za 2013 rok (specjalny raport GUS dotyczący poprzedniego roku ukaże się jesienią tego roku), ale te za rok 2012 zostały opublikowane pod koniec 2013 roku.

Otóż według tego dokumentu, zjawisko biedy skrajnej od 2005 roku systematycznie malało z 12,3 proc. do 5,6 proc. w roku 2008 (w liczbach bezwzględnych z 5,6 mln osób do 2,2 mln osób), przez kilka kolejnych lat utrzymywało się na tym samym poziomie, by wyraźnie wzrosnąć w latach 2011 i 2012 do odpowiednio 6,5 proc. i 6,7 proc., a więc o blisko 400 tysięcy osób.

Ta dramatyczna sytuacja gwałtownego przyrostu skrajnej biedy w Polsce nastąpiła w sytuacji, kiedy skumulowany wzrost gospodarczy w latach 2008-2013, jak już wspomniałem, wyniósł blisko 20 proc. PKB.

Jeżeli chodzi o strukturę wiekową, to w skrajnej biedzie żyje 9,3 proc. osób w wieku do 17 lat. A więc prawie co dziesiąty Polak do 17. roku życia ma poziom dochodów, który powoduje ich biologiczne wyniszczenie, i dzieje się to w kraju będącym już od 10 lat członkiem Unii Europejskiej.

Aż 26,6 proc. małżeństw z czworgiem i większą liczbą dzieci, 9,7 proc. małżeństw z trojgiem dzieci, 4 proc. małżeństw z dwojgiem dzieci, 2,5 proc. małżeństw z jednym dzieckiem i 8,7 proc. rodzin z jednym rodzicem i dziećmi na utrzymaniu znalazło się poniżej progu skrajnej biedy.

Rozlewanie się biedy wśród rodzin wielodzietnych ma miejsce w sytuacji, kiedy rządzący co i rusz informują o dodatkowych instrumentach wsparcia kierowanych do rodzin z trojgiem i większą liczbą dzieci. Wydłużenie urlopów macierzyńskich, więcej miejsc w żłobkach, przedszkole za złotówkę, darmowe książki dla uczniów klas I szkoły podstawowej to wszystko kroki w dobrym kierunku, ale – jak widać – bez pozytywnego wpływu na sytuacje materialną rodzin wielodzietnych.

Z drugiej bowiem strony takich rodzin najczęściej dotyczy zjawisko bezrobocia jednego z rodziców, niski poziom wynagrodzeń, jeżeli rodzice pracują, wysokie koszty związane z utrzymaniem mieszkania, wreszcie wzrost obciążeń podatkowych, w tym w szczególności podatku VAT na obuwie i ubranka dziecięce z 8 na 23 proc., czyli aż 15 punktów procentowych.

Takie są niestety skutki „polityki prorodzinnej” prowadzonej przez rząd Donalda Tuska.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

Aktualizacja: Środa, 30 lipca 2014 (15:09)

NaszDziennik.pl