– Powstańcy, wiedząc, że walczą o wolność, nie mogli lepiej wypełnić swojego zadania na ziemi. Wiedzieli, że Ojczyzna to matka i miłość do niej wymaga ofiary – mówiła podczas „Rozmów niedokończonych” w Telewizji Trwam dr Joanna Wieliczka-Szarkowa.
Dzisiejszy program poświęcony był 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Gośćmi audycji byli: dr Joanna Wieliczka-Szarkowa – autorka najnowszej książki o Powstaniu Warszawskim, red. Piotr Szubarczyk – publicysta historyczny, oraz red. Dariusz Walusiak – dokumentalista.
W przeddzień kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego red. Szubarczyk przypomniał swoje lata szkolne, kiedy dzieciom i młodzieży wtłaczało się do głowy kłamstwa dotyczące tego okresu naszej historii. – W pierwszych latach po wojnie był nawet zakaz mówienia o Powstaniu Warszawskim – powiedział.
Komentując przeprowadzoną sondę, Dariusz Walusiak podkreślał, że dziś ludzie coraz więcej wiedzą na temat Powstania. – Trwa dyskusja na temat Powstania i jest to dyskusja żywa. Są głosy krytyczne, są ludzie, którzy mówią, że ówcześni ludzie nie mieli innego wyjścia, ale są także tacy, którzy odnoszą się z wielkim szacunkiem do powstańców – mówił.
Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa przypomniała, że w czasie Powstania Warszawskiego zginęła niewyobrażalna liczba ludzi. – Ogrom ofiar przeraża – podkreśliła i wyjaśniła, że właśnie dlatego wiele osób dziś pyta, czy Powstanie miało sens, czy ofiary poniesione były potrzebne.
– A jeśli zrozumiemy, że była to bitwa – ostatnia próba odwrócenia losów Polski, to takie pytania tracą sens. Ludność Warszawy miała tego świadomość, że walczy o wolność i dlatego stawała z bronią w ręku – wyjaśniła.
Doktor Wieliczka-Szarkowa przypomniała słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że powinniśmy w milczeniu skłonić głowę przed bohaterami Powstania, bo nikt „nie ma większej miłości, jeśli życie oddaje za swojego brata”. Powstańcy, wiedząc, że walczą o wolność, nie mogli lepiej wypełnić swojego zadania na ziemi. Wiedzieli, że Ojczyzna to matka i miłość do niej wymaga ofiary – zaznaczyła.
Mówiąc o swojej najnowszej książce pt. „Powstanie Warszawskie 1944. Gloria victis”, dr Joanna Wieliczka-Szarkowa wyjaśniła, że poprzez tę publikację chciała uczcić pamięć bohaterów Powstania.
– Pamięć o nich powinna trwać zawsze. To jest ważne dla naszej narodowej wspólnoty, do tej historii musimy się odwoływać – mówiła. Wyjaśniła, że przedstawiła w niej główne epizody Powstania Warszawskiego. – Chciałam w tej książce przede wszystkim pokazać poświęcenie powstańców, pokazać sens Powstania – najpotężniejsze prawo wolności. Ich bohaterski czyn zobowiązuje. Możemy wśród powstańców szukać wzorów, naśladować tych, którzy zdecydowali się nawet oddać życie za Polskę i tego nie żałowali – mówiła autorka książki.
Przedmowę do książki, nad którą patronat medialny objął „Nasz Dziennik”, napisał prof. Witold Kieżun, uczestnik Powstania Warszawskiego.
– Powstanie musiało wybuchnąć. To był zbiorowy akt protestu przeciwko wojskowej decyzji, że warszawiacy mają z Warszawy zbudować fortecę – tłumaczył prof. Witold Kieżun, który telefonicznie połączył się ze studiem Telewizji Trwam. Dodał, że gdyby Powstania nie było, tysiące warszawiaków zostałoby zamordowanych i ewakuowanych, a samo miasto byłoby zniszczone. – Powstanie było ostatnią szansą Warszawy na wolność – zaznaczył.

