Kombatanci, okoliczni mieszkańcy, w tym młodzież, oraz przedstawiciele miejscowych władz uczcili dziś pamięć 14 ofiar – mieszkańców wsi Trzyciąż k. Olkusza w Małopolsce zamordowanych przed 70 laty przez Niemców za pomoc partyzantom.
W intencji ofiar pacyfikacji wsi została odprawiona Msza św. przed Urzędem Gminy w Trzyciążu. Przed pomnikiem pomordowanych złożono wieńce i kwiaty. Historię wydarzeń sprzed 70 lat przypomniał w prelekcji „Pacyfikacja Trzyciąża na tle represyjnej polityki okupanta niemieckiego wobec polskiej wsi” dr Mateusz Szpytma, historyk krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Uroczystości uświetnił koncert pieśni patriotycznych i utworów niepodległościowych w wykonaniu miejscowych artystów. O wydarzeniach sprzed 70 lat przypominają wystawy: „70. rocznica pacyfikacji wsi Trzyciąż – materiały archiwalne” i „100. rocznica Wielkiej Wojny 1914-2014 na terenie Gminy Trzyciąż”, które otwarto w Urzędzie Gminy w Trzyciążu.
Pacyfikacja jedna z wielu
W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr Mateusz Szpytma przypomina, że pacyfikacja wsi Trzyciąż była jedną z wielu dokonywanych przez Niemców w czasie II wojny światowej. Pacyfikacja Trzyciąża była wynikiem wcześniejszej potyczki żołnierzy Wehrmachtu i policji niemieckiej z Armią Krajową. – W leśniczówce w Zadrożu obok miejscowości Trzyciąż znajdowało się dowództwo 116. Pułku Piechoty AK Ziemi Olkuskiej. Partyzanci wiedzieli, że Niemcy udają się ich śladem, ale nie zdążyli się wycofać. 6 sierpnia 1944 r. doszło do potyczki, podczas której zginął jeden Niemiec, a drugi został ranny. Partyzanci odparli atak i opuścili leśniczówkę. Jednak następnego dnia żołnierze Wehrmachtu i policji niemieckiej w odwecie na ludności cywilnej, która pomagała partyzantom, okrążyli leśniczówkę, gdzie wcześniej przebywali partyzanci, rozstrzelali leśniczego i jego żonę. Następnie udali się do wsi Trzyciąż, gdzie rozstrzelali 12 kolejnych osób i zapowiedzieli, że jeżeli nadal mieszkańcy będą wspierać partyzantów, to rozstrzelają wszystkich i spalą całą wieś – relacjonuje dr Mateusz Szpytma.
Odwet za pomoc partyzantom
Podczas okupacji tylko na terenie Generalnego Gubernatorstwa, nie licząc Galicji, w latach 1942-1944 Niemcy przeprowadzili ok. 650 akcji przeciwko polskim mieszkańcom wsi. W początkowym okresie przeważały pacyfikacje w odwecie za niewywiązywanie się z obowiązkowych dostaw, później zwłaszcza od 1943 r. były one połączone z akcjami przeciw partyzantom.
W wyniku pacyfikacji na przestrzeni trzech lat na tym terenie zginęło ponad 17 tysięcy ludzi, a ponad 200 wiosek uległo całkowitemu bądź częściowemu spaleniu. Liczba ofiar pacyfikacji w tym okresie była dwukrotnie wyższa niż w latach 1940-1941.
Doktor Szpytma podkreśla, że w zdecydowanej większości przyczyną tych pacyfikacji ze strony Niemców była pomoc, jakiej mieszkańcy udzielali oddziałom partyzanckim. – Tylko część pacyfikacji była wynikiem nieoddawania kontyngentów, najczęściej był to odwet za pomoc partyzantom – dodaje dr Szpytma. Podczas całej okupacji w dystrykcie krakowskim, który obejmował także Trzyciąż, przeprowadzono 370 akcji represyjnych na wsi, w których życie straciło ponad 2,5 tysiąca ludzi. – Badania prowadzone w byłej Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce na przełomie lat 60. i 70. XX wieku pozwoliły na ustalenie, że w czasie działań wojennych oraz okupacji niemieckiej na terenie obecnej Polski ok. 400 wsi zostało zupełnie zniszczonych, a jej mieszkańcy – zamordowani – mówi dr Szpytma.
O ofiarach barbarzyńskich pacyfikacji przypomina Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie, gdzie 12 i 13 lipca 1943 r. Niemcy wymordowali 204 mieszkańców Michniowa. Rozbudowywane muzeum jest symbolem martyrologii ponad ośmiuset polskich wsi spacyfikowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej.

