logo
logo

Zdjęcie: Andrzej Kulesza/ Nasz Dziennik

Dla tych, którzy przyjdą po nas

Sobota, 16 sierpnia 2014 (02:05)

Rzesze ludzi świętowały w Ossowie 94. rocznicę Cudu nad Wisłą.

Ojczyzna, jej młode pokolenia winny bohaterom pamięć i wdzięczność. Tę wdzięczność i pamięć wobec mojego męża, jego służby Polsce w lotniczym mundurze, ofiary jego życia i krwi na tej służbie oddanej wyraża poświęcony i odsłonięty dzisiaj pomnik w tutejszym Panteonie Bohaterów – mówiła wczoraj w Ossowie Ewa Błasik, żona dowódcy Sił Powietrznych, który zginął w Smoleńsku.

– Jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie 15 sierpnia ma miejsce wyjątkowe wydarzenie dla mnie, mojej rodziny i dla polskich lotników – dodała generałowa. Ewa Błasik przypomniała, że 10 kwietnia 2010 r. gen. Andrzej Błasik poległ w służbie Ojczyzny, lecąc z prezydentem i narodową delegacją do Katynia, miejsca męczeństwa polskich oficerów. Podkreśliła, że jej mąż niezwykle szanował swoich żołnierzy i kochał lotniczy mundur – nosił go zawsze z dumą i godnością.

– Pięknie się składa, że także w czasie tegorocznych obchodów 94. rocznicy Bitwy Warszawskiej zostaną upamiętnieni lotnicy amerykańscy – ochotnicy wspierający Polaków w 1920 roku. To oni tworzyli 7. Eskadrę Myśliwską im. Tadeusza Kościuszki. Tradycje i ducha bojowego tej eskadry kontynuował sławny Dywizjon 303, wsławiony ogromnymi sukcesami w zwycięskiej Bitwie o Anglię – zaznaczyła żona gen. Andrzeja Błasika. Uroczystości w Ossowie, na które przybyli przedstawiciele rodzajów Sił Zbrojnych, parlamentarzyści, harcerze, kombatanci i liczni mieszkańcy Ossowa, Warszawy i okolicznych miejscowości, rozpoczęły się jak co roku modlitwą przy Krzyżu Pamięci ks. Ignacego Skorupki, bohaterskiego kapelana Wojska Polskiego, który zginął na polu walki, udzielając żołnierzowi ostatniego namaszczenia.

Tablica oficerów

Na terenie Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej odsłonięta została tablica poświęcona pamięci polskich oficerów walczących w Bitwie Warszawskiej 1920r., zamordowanych przez Rosjan w 1940 roku. Znajdują się na niej nazwiska 8 oficerów: gen. Kazimierza Łukoskiego, płk. Wilhelma Kasprzykiewicza, gen. dyw. Henryka Minkiewicza, gen. Mieczysława Smorawińskiego, gen. Bronisława Bohaterewicza, gen. Stanisława Hallera, gen. Leonarda Skierskiego i płk. Stefana Kosseckiego. Kolejnym punktem uroczystości było odsłonięcie i poświęcenie w Panteonie Bohaterów popiersi gen. Andrzeja Błasika i gen. abp. prawosławnego Mirona Chodakowskiego.

– Przyłączam się do tych słów, które wypowiedziała pani Ewa, małżonka śp. pana generała Błasika. Chciałbym przytoczyć jeszcze słowa mojego śp. taty, który powiedział mi kiedyś: „Dzięki Bogu, że zatrzymano tę czerwoną zarazę tutaj, że ona dalej nie poszła”. Dzięki wszystkim tym, którzy oddali swoje życie w 1920 r., my dzisiaj możemy spokojnie żyć w wolnej Polsce. Naszym obowiązkiem jest także pamiętać w modlitwie o tych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, na czele z panem prezydentem i jego małżonką – powiedział po odsłonięciu popiersia abp. Chodakowskiego ks. płk Michał Dudicz z Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego.

Głos zabrał także Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS, który odczytał list Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS podkreślił w nim, że dolina dębów smoleńskich to miejsce dobre i godne, aby oddać hołd gen. Andrzejowi Błasikowi, człowiekowi, który wiernie służył Polsce. „Ma to miejsce w dniu szczególnym, gdy pochylamy głowę przed bohaterstwem polskich żołnierzy w walce z bolszewickim najazdem” – napisał prezes PiS. Kaczyński podkreślił, że dla generała Andrzeja Błasika służba Rzeczypospolitej stanowiła najwyższe posłannictwo. „Jesteśmy mu winni pamięć i naśladownictwo, bo teraz to na nas ciąży zaszczytny obowiązek kontynuacji dzieła, którego się podjął, które wziął na siebie z tak niezwykłym oddaniem. […] Pamięć o panu generale Andrzeju Błasiku będzie wskazywać wielkość patriotycznego przesłania również tym, którzy przyjdą po nas” – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Honory dla prof. Chazana

Centralnym punktem uroczystości była plenerowa Msza św., której przewodniczył ks. abp Henryk Hoser. – To jest miejsce, w którym trzeba być o tej porze i w tych okolicznościach. Gdy tu jesteśmy, wpisujemy się w historię naszego kraju, naszego państwa, naszego Narodu – powiedział na początku homilii ksiądz arcybiskup. Metropolita warszawsko-praski zaznaczył, że nasi rodacy nigdy nie znosili zniewolenia, zawsze targali łańcuchy, które ich opasały, i zrywali kajdany, które im zakładano. Dlatego – jak stwierdził ksiądz arcybiskup – mieliśmy powstania: Kościuszkowskie, Listopadowe, Styczniowe, bez których nie byłoby Bitwy Warszawskiej.

– Bo walka ze zniewoleniem jest walką nie tylko o wolność, ale i godność człowieka, która jest nieporównywalna z godnością czegokolwiek, co na tym świcie istnieje. Jest walką o obraz Boży w człowieku – powiedział ks. abp Hoser. Metropolita warszawsko-praski zauważył, że Bitwa Warszawska dokonała się w sytuacji osamotnienia Polski, gdy wiele krajów Europy nie chciało, by nasz kraj wrócił na mapę Europy. Ksiądz arcybiskup przypomniał, że choć po ludzku patrząc, ta bitwa była beznadziejna, zdarzył się cud. Pomogła Matka Boża, ale cudem było również to, że wówczas wszyscy Polacy umieli się zjednoczyć, co podniosło morale wojska. Cudem był także genialny plan strategiczny polskiego sztabu, opracowany pod przewodnictwem Marszałka Józefa Piłsudskiego.

– To był plan strategiczny, który doprowadził również do ocalenia Europy. Podarowaliśmy jej 20 lat rozwoju w sytuacji pokoju i współpracy między krajami i narodami – stwierdził ks. abp Hoser. Na zakończenie liturgii głos zabrał kustosz Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej ks. dziekan Jan Andrzejewski, który podziękował obecnemu na uroczystościach prof. Bogdanowi Chazanowi za jego walkę w obronie dzieci nienarodzonych. – Być tu, w tym miejscu zbroczonym krwią polskich żołnierzy, często młodych chłopców, to nasza powinność i zaszczyt, by uczyć się wciąż na nowo, jak wiele znaczą słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Każdego roku przybywa nas coraz więcej do Ossowa, by dziękować Bogu za dar tych wielkich bohaterów, ale też by modlić się w intencji Ojczyzny, by zawsze była wolna i niepodległa, by nie było tych, którzy chcą niszczyć, zabijać – powiedział ks. Andrzejewski. Duchowny zaznaczył, że wielkim paradoksem jest dziś to, że nagradza się tych, którzy zabijają, szczególnie niewinne dzieci, a ich obrońców się potępia. – Jakże wielkim paradoksem jest, że zostaje zwolniony z pracy człowiek, który uratował życie. Co by było, gdyby polskie matki zabiły swoje dzieci, może tych chłopców, którzy w 1920 r. tu walczyli o wolną Polskę? – pytał kustosz Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej w Ossowie. Po Mszy św. prof. Bogdan Chazan otrzymał pisemne uznanie od Rady Powiatu Wołomińskiego dla jego działań w obronie życia nienarodzonych dzieci.

– Chciałbym podziękować księdzu arcybiskupowi Hoserowi za wsparcie, pomoc, jakiej mi udzielał, i pociechę, zwłaszcza w ostatnim czasie, oraz dobre rady. Chciałbym też wyrazić podziękowanie Radzie Powiatu Wołomińskiego i jej przewodniczącemu za uchwałę, w której poparła moje starania o ochronę życia, a zwłaszcza za zmianę statutu szpitala wołomińskiego, który od tej pory będzie bezwzględnie chronił życie – powiedział prof. Chazan. Wyraził też przekonanie, że jego koleżanki i koledzy ze Szpitala Świętej Rodziny, którego nadal jest pracownikiem, będą również w przyszłości bronić ludzkiego życia.

– Dziękuję wszystkim za wsparcie, modlitwę i pomoc – podkreślił prof. Chazan. Społeczność powiatu wołomińskiego nadała także po raz pierwszy odznaczenie ks. kapelana Skorupki ks. abp. Henrykowi Hoserowi. Będzie ono nadawane co roku 15 sierpnia osobom, które walczą o wartości podstawowe. Po Apelu Poległych w Bitwie Warszawskiej 1920 r. i złożeniu wieńców na cmentarzu Poległych odbyła się w Ossowie plenerowa rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej.

Piotr Czartoryski-Sziler, Ossów

Aktualizacja 16 sierpnia 2014 (02:05)

Nasz Dziennik