„Nasz Dziennik” ujawnia: Na wniosek IPN Centralne Archiwum Wojskowe w Warszawie przygotowało duży zbiór zdjęć lotniczych wykonanych po 1945 r., które mają pomóc w poszukiwaniu miejsca pochówku ofiar obławy augustowskiej.
Pierwszy wniosek o kwerendę materiałów w poszukiwaniu odpowiednich zdjęć lotniczych z drugiej połowy lat 40. ubiegłego wieku IPN Białystok skierował w roku 2012. Poszukiwania zdjęć trwały długo, gdyż kwerendę materiałów utrudniał remont prowadzony w CAW. Udało się już jednak przygotować pierwszą partię obszernych materiałów dla śledczych.
– W związku z pierwszym wnioskiem, jaki otrzymaliśmy z IPN Białystok, przygotowaliśmy szereg materiałów, głównie zdjęć lotniczych z lat 1945-1947 terenów Puszczy Augustowskiej, Augustowszczyzny i Grodzieńszczyzny oraz Białegostoku. Czekają już one na ekspertyzę IPN – mówi „Naszemu Dziennikowi” płk Bogusław Stachula, zastępca dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego.
– Materiały zostały przygotowane w związku z prowadzonymi przez IPN Białystok śledztwami w sprawach: obławy augustowskiej oraz – jeśli chodzi o zdjęcia lotnicze Białegostoku – kilkoma śledztwami dotyczącymi zbrodni totalitaryzmów – komunistycznego oraz nazistowskiego na terenie dawnego więzienia przy ulicy Kopernika w Białymstoku – dodaje.
Pod koniec lipca 2014 r. do Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie z prokuratury IPN Białystok wpłynął kolejny wniosek o przeprowadzenie kwerendy i przygotowanie m.in. kolejnych zdjęć lotniczych, tym razem dotyczących ściśle pasa przygranicznego z Białorusią.
– W związku ze śledztwem dotyczącym obławy augustowskiej skierowaliśmy w ostatnim czasie kolejny wniosek do CAW o kwerendę i udostępnienie nam pewnych zdjęć lotniczych – potwierdza prokurator Janusz Romańczuk, p.o. naczelnik pionu śledczego IPN Białystok.
Centralne Archiwum Wojskowe potwierdza, że otrzymało taki wniosek.
– Dotarł do nas niedawno drugi wniosek IPN Białystok o kwerendę materiałów w celu wyselekcjonowania zdjęć lotniczych oraz map z okresu po roku 1945. Chodzi głównie o tereny graniczne z Białorusią. Wniosek ten jest w trakcie realizacji – mówi płk Bogusław Stachula.
– We wniosku jest wiele zapytań, chodzi o obławę augustowską. Obecnie grupa archiwistów zajmuje się już przeszukiwaniem naszych zbiorów w celu skompletowania odpowiednich materiałów – dodaje płk Stachula.
Jak dowiedział się „Nasz Dziennik”, we wniosku skierowanym pod koniec lipca IPN prosi również CAW o udostępnienie map północno-wschodnich terenów Rzeczypospolitej z okresu międzywojnia. Śledczym chodzi szczególnie o rejon Grodna i obszary do niego przyległe.
– Prokuraturze IPN chodzi m.in. o ówczesny układ dróg leśnych prowadzących przez Puszczę Augustowską w kierunku z obecną granicą z Białorusią, m.in. do Grodna. Dziś układ tych dróg i ich otoczenia na pewno znacznie się zmienił, więc te archiwalne mapy mogą się przydać. Posiadamy takie mapy – zapewnia płk Bogusław Stachula.
Drugi wniosek IPN do Centralnego Archiwum Wojskowego, wysłany pod koniec lipca, ma związek z wystąpieniem 27 lipca na konferencji w Warszawie prof. Nikity Pietrowa, wiceprzewodniczącego stowarzyszenia Memoriał. Pietrow, znawca tematu obławy, na podstawie analiz dokumentów jej dotyczących przedstawił hipotezę wskazującą na rejon miejscowości Kalety, położonej blisko Grodna, po białoruskiej stronie granicy, jako na miejsce spoczynku ofiar obławy.
Śledczym chodzi o wykorzystanie zdjęć lotniczych z drugiej połowy lat 40. ubiegłego wieku, wykonanych wówczas nad terytorium całego kraju. Podczas analizy przez specjalistów tych materiałów, zrealizowanych w bardzo dużej rozdzielczości, możliwe jest określenie, gdzie znajdują się groby masowe. Te zdjęcia przechowuje Centralne Archiwum Wojskowe w Warszawie, które posiada specjalne skanery do przeglądania zdjęć lotniczych wykonanych w dużej rozdzielczości. Praca specjalistów na tych skanerach daje zaskakująco dobre rezultaty. Potrafią oni określić teren, który został naruszony, przekopany. Z analizy zdjęć lotniczych z CAW przeprowadzonej na skanerach korzystał m.in. profesor Krzysztof Szwagrzyk podczas prac przygotowawczych przed wykopaliskami na powązkowskiej Łączce.
Zdjęcia lotnicze są zdatne do odczytu przez specjalistów jedynie przy użyciu odpowiednich skanerów. Tak więc są one przygotowane do przejrzenia przez prokuratorów IPN na miejscu w CAW, możliwe jest również wykonanie specjalnych odbitek miejsc wskazanych na zdjęciach przez prokuraturę. Zdjęcia są opisane kartograficznie, posiadają współrzędne geograficzne w celu dokładnej lokalizacji miejsc, które przedstawiają specjaliści, używając odpowiednich map.
Zdjęcia lotnicze rejonów graniczących z Białorusią, wykonane w drugiej połowie lat 40., mogą być wartościowe dla śledztwa w sprawie obławy augustowskiej również ze względu na fakt, że pokazują one tereny poza granicą, czyli obecne przygraniczne tereny Białorusi.
– Zdjęcia wschodnich rejonów Polski, które widziałem, wykraczają poza granicę Polski. Pokazują tereny Białorusi nawet znacznie oddalone od granicy. Wynika to z faktu, iż samolot, który wykonywał zdjęcia, leciał na znacznym pułapie, a zasięgu obiektywu nie ogranicza przecież granica państwa – mówi płk Bogusław Stachula.
Śledztwo w sprawie obławy augustowskiej Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku prowadzi od roku 2001. Jednak możliwości działań prokuratury IPN na terenie kraju zostały już niemal wyczerpane. Wszystkie wysłane w ostatnich latach wnioski o pomoc prawną w sprawie obławy do Rosji i na Białoruś zostały rozpatrzone negatywnie. Dlatego prowadzący śledztwo sięgają do materiałów z polskich archiwów, m.in. zdjęć lotniczych i map, które mogą pomóc w zlokalizowaniu dołów śmierci.
W sprawie obławy polscy prokuratorzy wielokrotnie zwracali się o pomoc prawną do Rosji, Białorusi i Litwy. Rosja odpowiedzi z informacjami o obławie udzieliła IPN tylko raz, i to kilkanaście lat temu. W piśmie przesłanym przez Główną Prokuraturę Wojskową Federacji Rosyjskiej do Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Moskwie potwierdzono aresztowanie podczas obławy przez organy Smiersz 3. Frontu Białoruskiego grupy 592 osób, które – jak czytamy – wspierały „antyradziecko nastawioną Armię Krajową”. W piśmie tym podano, że stronie rosyjskiej dalszy los aresztowanych jest nieznany. Natomiast 23 lipca 2013 r. do Prokuratury Generalnej RP wpłynęło pismo Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej z 19 lipca 2013 r., w którym podano, że „realizacja wskazanych wniosków nie wydaje się możliwa”.
Również Białoruś w ubiegłym roku odpowiedziała negatywnie na pierwszy wniosek o pomoc prawną. Poinformowała IPN, iż w swoich archiwach nie posiada żadnych materiałów na temat obławy. Jednak IPN ponownie w maju br. wystąpił do Białorusi z wnioskiem o pomoc prawną. Poproszono o wszelkie informacje na temat obławy augustowskiej, a szczególnie o sprawdzenie, czy w białoruskich archiwach nie ma materiałów dotyczących rozstrzeliwań przez sowiecką bezpiekę Polaków w lipcu czy sierpniu 1945 r. w pobliżu Grodna, na które to wydarzenia wskazują m.in. zeznania świadków. Do tej pory nie ma odpowiedzi na ten wniosek.

