logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Blokowisko w Reducie Ordona

Poniedziałek, 8 września 2014 (02:00)

Komitet Zachowania Reduty Ordona uczcił 183. rocznicę jej obrony. Na ceremonii zabrakło władz dzielnicy Ochota, które nic nie robią, by chronić to historyczne miejsce przed zabudową.

– Spotykamy się w 183. rocznicę bitwy, która rozegrała się tutaj, na terenie Reduty Ordona, w obronie Warszawy. Dzisiejsza uroczystość ma trochę inny charakter oprócz typowego apelu poświęconego pamięci naszych żołnierzy – rozpoczął sobotnie uroczystości Artur Nadolski ze Stowarzyszenia Reduta Ordona.

– Kiedy spojrzymy dziś na Redutę, nadal są to krzaki, chaszcze. Choć teraz i tak to miejsce wygląda o wiele ładniej niż półtora roku temu, to jednak wciąż jest wysypisko śmieci, na które władze dzielnicy nie bardzo chcą zwrócić uwagę – dodał.

Varsavianista przypomniał, że z Redutą wiąże się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który niedawno został opublikowany i zaprezentowany na terenie Urzędu Dzielnicy Ochota. Mają stanąć tutaj wielopiętrowe apartamentowce, w ciasnej zabudowie.

– Owszem, jest zaplanowana wąska uliczka, 10-15 metrów szerokości, wybetonowana, pod którą będzie poprowadzona kanalizacja. A zatem czy tutaj będzie można coś zrobić, żeby upamiętnić Ordona? Na pewno nie. Na pewno nie będzie tutaj miejsca na rekonstrukcję Reduty z muzeum, czego chcielibyśmy – tłumaczy Nadolski.

Podporucznik Marcin Sochoń, szef Komitetu Zachowania Reduty Ordona i prezes Stowarzyszenia Wizna 1939, zapowiada, że społecznicy zrobią wszystko, by Redutę zachować dla przyszłych pokoleń.

– Żeby można było przed swoimi dziećmi powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, żeby Ordona ratować, żeby ktoś mógł tutaj kiedyś przyjść na miejsce Reduty Ordona i zobaczyć, jak walczyli Polacy, by mógł dotknąć historii żywej, zobaczyć wały, artefakty, te wszystkie rzeczy, które zostały tu wydobyte – wskazuje Sochoń.

Podczas badań archeologicznych podjęto z tego miejsca 125 szkieletów żołnierzy, polskich i rosyjskich.

– To niebywałe, że w demokratycznym państwie można pozwolić na zabudowę tego miejsca. Uważam nie tylko za obywatelski, ale także żołnierski obowiązek zachowanie tego miejsca. Proszę państwa o wszelkie wsparcie, by ta Reduta była zachowana dla przyszłych pokoleń – apelował ppor. Sochoń.

Uroczystości na Reducie rozpoczęły się od odśpiewania „Warszawianki” i wystawienia wart honorowych. Później do symbolicznej urny wsypano ziemię z jej terenu, by choć ta przetrwała, jeśli kiedyś staną tu wieżowce.

– Platformiarze rysują nam tutaj jakieś budynki, natomiast są wybory, jest patriotyczna Ochota i jak się skonsolidujemy, zbierzemy w listopadzie, to żadnych budynków tutaj nie będzie – pocieszał Grzegorz Wysocki z Ochockiej Wspólnoty Samorządowej.

Obecna na uroczystościach Barbara Jezierska, były wojewódzki konserwator zabytków, nie zdążyła wpisać terenu Reduty Ordona do rejestru zabytków, bo została odwołana.

– Mam jednak nadzieję, że jakiś inny normalny konserwator zabytków wpisze Redutę do rejestru zabytków i żadnych tutaj plastikowych wieżowców nie będzie. Jestem pewien, że za rok będzie stał tu właściwy burmistrz dzielnicy i dziękował wszystkim za przybycie na uroczystości obrony Reduty Ordona. Burmistrz, który będzie wiedział, gdzie jest jego miejsce 6września – stwierdził Wysocki.

Piotr Czartoryski-Sziler

Nasz Dziennik