logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Pamięci zamordowanych Polaków

Niedziela, 15 listopada 2015 (12:57)

– Poświęcamy pomnik, który jest zewnętrznym znakiem tragedii, jaka rozegrała się niedaleko stąd – mówił na cmentarzu w Nowym Mieście na Ukrainie ks. bp Marian Buczek, stojąc przed monumentem upamiętniającym 266 Polaków zamordowanych w niemieckim obozie karnym w Przedzielnicy. Na uroczystości zabrakło przedstawicieli Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Konsulatu RP we Lwowie.

Na uroczystości, które połączone były z odpustem w parafii św. Marcina w Nowym Mieście,  przybyli przedstawiciele kilku rodzin, które dzięki „Naszemu Dziennikowi” odnalazły tutaj swoich bliskich, liczni księża i okoliczni mieszkańcy.

– Mam tutaj dziadka Jana Sawickiego, nie znaliśmy dotąd daty jego śmierci i miejsca pochówku. Wszystko zmieniło się, gdy natrafiliśmy w „Naszym Dzienniku” na listę ks. Jana Szeteli - mówi w rozmowie z nami Grażyna Zakrzewska.

Do tej pory rodzina paliła znicz za dziadka przy symbolicznym krzyżu, dziś wnuczka Jana Sawickiego mogła zapalić znicz na jego mogile. Nie kryła łez wzruszenia.

– Pierwszy raz tu jestem, przyjechałam w imieniu całej rodziny, czuję ogromne wzruszenie – podkreśliła pani Grażyna.

W uroczystości nie wzięli udziału przedstawiciele Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która sfinansowała pomnik, oraz Konsulatu RP we Lwowie. W ostatniej chwili, jak nieoficjalnie dowiedział się „Nasz Dziennik”, Rada zrezygnowała z udziału w tej uroczystości i chce dokonać oficjalnego odsłonięcia pomnika z udziałem asysty honorowej WP na wiosnę przyszłego roku.

– Chcieliśmy Radzie podziękować za pomnik, za to, że rodziny się cieszą, że polały się łzy, a nie mieliśmy komu dziękować – powiedział nam ks. dr Jacek Waligóra, który zarówno podczas Mszy św., jak i uroczystości na cmentarzu pytał, czy przybyli przedstawiciele Rady i Konsulatu, którym wysłał stosowne zaproszenie.

– Bóg zapłać rodzinom, które przybyły, niektórzy mieli bardzo daleką drogę: Warszawa, Bełchatów, Kraków, Zakopane. Cieszę się, że jesteście i że ten pomnik powstał mimo tego, że trwało to tyle lat. Cieszę się, że ci zmarli odzyskali swoje imię i nazwisko – podkreślił ks. Waligóra.

Piotr Czartoryski-Sziler, Nowe Miasto

Aktualizacja 15 listopada 2015 (13:15)

NaszDziennik.pl