logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: arch./ -

Tatarzy krymscy gnębieni przez Rosjan

Sobota, 5 stycznia 2013 (08:50)

„Solidarność Walcząca” apeluje o poparcie petycji w obronie prześladowanych tatarów krymskich – którzy podobnie jak Polacy - są ofiarami zsyłek sowieckich. Działacze tej organizacji wskazują, że prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz nic nie robi, by powstrzymać panoszące się bojówki rosyjskie w Autonomicznej Republice Krymu. 

Piotr Hlebowicz, współprzewodniczący Wydziału Wschodniego „Solidarności Walczącej”, w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl zwraca uwagę, że Tatarzy krymscy są chyba jedynym na świecie narodem, który w całości padł ofiarą deportacji. – Józef Stalin w 1944 r. skazał ich na zsyłkę do Uzbekistanu. Obecnie Tatarzy, którym udało się powrócić na Krym, cierpią na skutek prześladowań – informuje Hlebowicz.

Wskazuje, że m.in. 1 grudnia 2012 roku około godziny 02.00 w miejscowości Mołodziożnom w rejonie simferopolskim zniszczono około 100 tymczasowych obiektów budowlanych, należących do Tatarów krymskich. - Nocna akcja została przeprowadzona przez partię „Rosyjska Jedność”, oraz prorosyjską organizację kozacką – kozackie bractwo „Jedność”. Mamy stały kontakt z tamtejszymi Tatarami i wzajemnie się wspieramy. Na Krymie cały czas coś się dzieje, a w grudniu można powiedzieć, że „przelała się czara”, ponieważ tych prowokacji rosyjskich było bardzo dużo – zauważa Hlebowicz.

Jednym z takich działań, jak podaje, było przygotowanie w Simferopolu 21 grudnia przez znaną rosyjską organizację „Istota Czasu”, której przewodniczy tzw. lewy patriota - Siergiej Kurginian, wystawy poświęconej 133. rocznicy urodzin największego zbrodniarza ludzkości – Józefa Stalina.

- Organizatorzy ekspozycji oświadczyli wręcz, że „deportacja narodu tatarskiego w 1944 r. była wielkim aktem humanizmu”! Nic więc dziwnego, że oburzeni przedstawiciele Tatarów krymskich zareagowali stanowczo na tę rosyjską prowokację – zaznacza współprzewodniczący Wydziału Wschodniego „SW”. Dodaje, że powalili oni na ziemię bannery z fotografiami, na których namalowano swastyki. - Działacze tatarscy powiedzieli po zakończonej akcji: „dla nas Hitler i Stalin są takimi samymi przestępcami”. Niestety, inicjatorom zniszczenia wystawy grożą sankcje karne – mówi Hlebowicz.    

W związku z tym, że rosyjskie prowokacje na Krymie są już niemal codziennością, a prorosyjskie władze Krymskiej Autonomii zachowują się tak, jakby Krym był integralną częścią Rosyjskiej Federacji, „Solidarność Walcząca” postanowiła zaapelować o poparcie petycji w obronie Tatarów.

– Można się pod nią podpisać na stronie: http://www.activism.com/pl_PL/petycja/stop-prowokacjom-na-krymie/41545. Gdy uzbieramy już trochę podpisów, wyślemy oficjalny list do prezydenta Janukowycza oraz Rady Najwyższej Ukrainy, oraz do wiadomości władz autonomii krymskiej – zapowiada działacz „SW”.

 

Jacek Dytkowski

NaszDziennik.pl