logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: www.kresy.pl/ Nasz Dziennik

Odpowie przed sądem za Marsz Wolności

Czwartek, 24 stycznia 2013 (20:37)

Obchody 150. rocznicy Powstania Styczniowego w Wilnie będą miały finał w sądzie. W dniu 20 lutego wymiar sprawiedliwości rozpatrzy sprawę ks. Dariusza Stańczyka za nielegalne zorganizowanie Marszu Wolności.

„Szykowałem pismo o zgodę, pozwolenie do Samorządu m. Wilna, jak czyniłem przez 18 lat Sztafety Niepodległości, szanując prawo i urzędy. Gdy jednak usłyszałem, że zatwierdzono Paradę Równości, to serce moje zapłakało nad Litwą – dokąd idzie naród. Łamie się Prawo Boże i kulturę chrześcijańskiej Ojczyzny Litwy!” – napisał w wyjaśnieniu dla policji ks. Dariusz Stańczyk, komendant Hufca Maryi. Treść pisma podał portal kresy.pl. Kapłan zaznaczył, że to był powód, dla którego postanowił władzom miasta „tym razem Marszu Wolności nie zgłaszać pisemnie, bo i tak parę minut idziemy z modlitwą i pieśnią”.

Ks. Stańczyk 22 stycznia zorganizował w Wilnie obchody 150. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. W uroczystościach na Łukiszkach i w pochodzie aleją Giedymina na Górę Zamkową licznie uczestniczyła młodzież. Obchody wzbudziły zainteresowanie policji, która wkroczyła do akcji na Górze Trzykrzyskiej, gdzie trwała Msza św. polowa. Prośby wiernych spowodowały, że funkcjonariusze zgodzili się zaczekać na dokończenie Liturgii, po której organizator obchodów, ks. Stańczyk, został zabrany na komisariat.

Powodem interwencji był brak zgody na zorganizowanie imprezy masowej. Ks. Stańczyk w rozmowie z „Wilnoteką” przyznał, że z rozmysłem nie zwrócił się do samorządu miasta Wilna z prośbą o pozwolenie, by o jej losie nie decydował ten sam urzędnik, który przed tygodniem wydał zezwolenie na zorganizowanie w Wilnie Parady Równości, o którą ubiegały się środowiska homoseksualne.

Na komisariacie kapłan tłumaczył przez trzy godziny policjantom rolę Powstania Styczniowego w dziejach Polski i Litwy. Opowiadał o wadze tego zrywu wolnościowego dla pojednania polsko-litewskiego. Policjanci otrzymali pamiątkowe nalepki. „Protestuję, że ojcowie miasta Bożego Miłosierdzia godzą się na demoralizację rodzin, młodzieży. Tolerancja tak, ale nie rujnowanie fundamentalnych wartości Ojczyzny Litwy – Narodu” – napisał następnie w wyjaśnieniu na komisariacie, odnosząc się w ten sposób do zgody miasta na Paradę Równości. Po spisaniu protokołu, w którym postawiono zarzut zorganizowania ponad 50-osobowej niesankcjonowanej imprezy publicznej, kapłana zwolniono. Sąd administracyjny rozpatrzy jego sprawę 20 lutego o godz. 8.30.

JD

Aktualizacja 8 lutego 2013 (15:26)

NaszDziennik.pl