logo
logo

Zdjęcie: Ilya/CC2/Flickr/ -

Ukraińscy nacjonaliści kwestionują polsko-ukraińską granicę

Poniedziałek, 13 maja 2013 (22:11)

Polska okupuje 19,5 tys. km kw. etnicznych ziem ukraińskich – uważa Iryna Farion, ukraińska posłanka nacjonalistycznej Swobody. Obawia się jednocześnie „opolaczania” Ukraińców.

Jak podał portal kresy.pl, według Iryny Farion, posłanki nacjonalistycznej Swobody, Rzeczpospolita Polska okupuje 19,5 tys. kilometrów kwadratowych etnicznych ziem ukraińskich i fakt ten stanowi wciąż niezagojoną ranę na ukraińsko-narodowej duszy. Opinie na ten temat parlamentarzystka zamieściła na swoim blogu w serwisie Prawda.com.ua.

„Przed Wielkanocą ja i poseł Rady Najwyższej Ukrainy Andrij Tjahnybok, którego większościowy okręg wyborczy częściowo graniczy z tak zwanymi ziemiami Zakerzonia (tj. włączonymi do Polski ukraińskimi etnicznymi terytoriami Łemkowszczyzny, Podlasia, Nadsania, Sokalszczyzny, Rawszczyzny, Chełmszczyzny: 19,5 tysięcy km kw., ponad 1 600 000 Ukraińców) – wyruszyliśmy do serca ukraińskiej oświaty, zespołu Ogólnokształcących Szkół nr 2 im. Markijana Szaszkiewicza w Peremyszliu, który, ze względu na tragiczne okoliczności historyczne i polityczne w latach 40-50-tych stał się Przemyślem” – napisała posłanka.

Jej zdaniem, „nowy podział Europy, przeprowadzony przez tzw. koalicję antyhitlerowską na konferencji krymskiej [w Jałcie] w 1945 r., otworzył niezagojone do dzisiaj rany na ukraińskiej etniczno-narodowej duszy, odrywając od niej odwieczne etno-komórki, które nie przestawały magicznie przyciągać do siebie przymusowo wysiedlonych, represjonowanych i katowanych Ukraińców i ich potomków...”. „Cóż zatem jest potrzebne, aby ostatnia przybyła tu fala ukraińskiej imigracji na własne przecież etniczne ziemie nie opolaczała się tak błyskawicznie, nazywając to niedawno stworzonym terminem »socjalizacji«?” – zastanawia się Farion.

Portal Kresy.pl zwraca uwagę, że partia Swoboda, odwołuje się do tradycji banderowskich, czyli do ideologii odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Kresach w czasie II wojny światowej.

Ukraińscy nacjonaliści wymordowali wówczas  w ramach czystek etnicznych około 200 tys. ludzi, także innych narodowości. Natomiast termin „Zakerzonie” stworzyli emigracyjni historycy ukraińscy. Według nich, jest to obszar na zachód od linii Curzona [czyli z grubsza dzisiejszej granicy polsko-ukraińskiej – przyp.red.] pozostający historycznie ukraińskim terytorium etnicznym.

Przykład Farion pokazuje, że ten termin jest wykorzystywany przez ukraińskich polityków nacjonalistycznych. Jej ugrupowanie Swoboda uzyskało  w ostatnich wyborach na Ukrainie ponad 10 procent głosów.

JD

NaszDziennik.pl