logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Adam Warżawa/ PAP

Brzęczek: O zwycięstwo

Środa, 14 listopada 2018 (22:54)

Jerzy Brzęczek, selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, zapowiedział, że w jutrzejszym meczu towarzyskim z Czechami w Gdańsku zagra ona w „najsilniejszym składzie i o zwycięstwo”.

W czwartek z Czechami towarzysko, we wtorek z Portugalią o punkty Ligi Narodów – to listopadowe plany reprezentacji Polski. Ważne, bo od wyników tych spotkań może zależeć, czy znajdzie się ona w pierwszym koszyku przed losowaniem eliminacji mistrzostw Europy 2020. Rozpoczną się ona wiosną przyszłego roku i będą pierwszym wielkim wyzwaniem, zarazem celem prowadzonej przez Brzęczka drużyny.

Dziś selekcjoner przyznał, że „zakończył się czas eksperymentów”. – Próbowaliśmy i szukaliśmy pewnych rozwiązań podczas ostatnich meczów w Chorzowie, ale ten czas już za nami. W potyczce z Czechami wystąpimy w optymalnym składzie ze skrzydłowymi, czyli w taktyce, która najbardziej pasuje naszej narodowej drużynie. Do gry gotowy jest Robert Lewandowski, pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Artura Jędrzejczyka i Damiana Szymańskiego, którzy trenują indywidualnie – podkreślił trener, dodając: – Zawsze jest tak, że jeżeli odnosi się zwycięstwa, to wszystko jest w porządku, a jeśli ich nie ma, to szuka się innych rozwiązań, co z kolei wywołuje wiele dyskusji. Zapewniam jednak, że ci zawodnicy, którzy są na tym zgrupowaniu, prezentują dużą jakość, poza tym posiadają doświadczenie na odpowiednim poziomie. Nie brakuje też graczy, którzy do reprezentacji dopiero wchodzą, lecz o nich również jestem spokojny.

Czechów Brzęczek komplementował, spodziewając się jutro trudnej przeprawy. – To niewygodny przeciwnik o dużej jakości. Wielu reprezentantów Czech występuje na co dzień w silnych klubach mocnych lig europejskich. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami ciężki mecz, ale jak w każdym będziemy w nim walczyć o zwycięstwo – powiedział.

Reprezentacja Polski z Brzęczkiem na ławce jeszcze nie odniosła zwycięstwa. Przygodę na trenerskiej ławce rozpoczął on od remisów 1:1 z Włochami i Irlandią, a potem przyszły porażki 2:3 z Portugalią i 0:1 z Włochami. Po pierwszym, całkiem udanym występie, w trzech kolejnych spotkaniach drużyna zaprezentowała się z bardzo słabej strony i czas najwyższy, by nie tylko wygrała, ale i pokazała futbol, którym jeszcze nie tak dawno zdobywała serca kibiców. Na pierwszego gola za kadencji Brzęczka czeka też Lewandowski, najskuteczniejszy piłkarz z historii reprezentacji Polski.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl