logo
logo
zdjęcie

Piłkarze AC Milan przegrali dzisiaj z Juventusem Turyn 0:1 (0:0) mecz o Superpuchar Włoch. Spotkanie odbyło się w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej Zdjęcie: STR/ PAP/EPA

Piątek – kierunek Milan

Środa, 16 stycznia 2019 (22:38)

Krzysztof Piątek jest blisko przeprowadzki do AC Milan. Jeśli transfer napastnika dojdzie do skutku, mediolańczycy zapłacą za niego rekordowe w historii polskiego futbolu pieniądze.

Piątek trafił do Serie A latem ubiegłego roku. Kosztował około czterech milionów euro, bo taką właśnie sumę działacze Genoi przelali na konto Cracovii, w której występował przez kilka wcześniejszych sezonów. Dziś ta kwota wydaje się absolutnie promocyjna, śmieszna, stanowiąca zaledwie ułamek prawdziwej wartości napastnika. 23-latek włoskie boiska zdobył bowiem szturmem i błyskawicznie. Potrzebował kilku ledwie spotkań, by zwrócić na siebie uwagę wszystkich i na moment zepchnąć nawet w cień samego Portugalczyka Cristiano Ronaldo z Juventusu Turyn. Trafił do siatki w pierwszych siedmiu występach w Serie A. Pobił kilka klubowych rekordów Genui. Jesień zakończył z 13 golami na koncie w lidze i drugim miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców, tylko za CR7. Ogółem we wszystkich meczach w nowych barwach zdobył 19 bramek. Nic zatem dziwnego, że szybko znalazł się na celowniku możniejszych i większych klubów, nie tylko z Włoch. W pewnym momencie zwróciły nań uwagę hiszpańskie potęgi: Real Madryt i Barcelona. O ile w przypadku „Dumy Katalonii” do konkretów nie doszło, o tyle zainteresowanie „Królewskich” okazało się poważniejsze. Na tyle, że nawet w ostatnich dniach spekulowano, że przeprowadzi się na Santiago Bernabeu.

To już jednak raczej nieaktualne, bo do gry wszedł inny gracz. Może nie tak potężny, ale też wielki i utytułowany. Milan. Od kilku dni działacze tego klubu prowadzili poważne rozmowy z przedstawicielami Genoi. Na tyle poważne, że włoskie media są już niemal pewne, że do transferu dojdzie. I to szybko, w ciągu najbliższych dni. Piątek miałby w Milanie zastąpić Gonzalo Higuaina, który ma się przenieść do Chelsea Londyn, ale ewentualna przeprowadzka Polaka wcale nie ma być uzależniona od planów i sytuacji Argentyńczyka. Osobną kwestią pozostaje cena. Genoa do tej pory powtarzała, że Piątek nie jest na sprzedaż – licząc m.in. na to, że jego wartość jeszcze wzrośnie. Nie stanowiło to jednak specjalnej przeszkody dla Milanu, którego szefowie posiadają odpowiednie argumenty, by obecnych pracodawców reprezentanta Polski przekonać. Mówi się o kwocie oscylującej wokół lub przekraczającej 40 milionów euro. Kwocie, jakiej za urodzonego w naszym kraju zawodnika jeszcze nie zapłacono. Oczywiście Genoa wolałaby sumę wyższą, sięgającą nawet 60 milionów, jednak wydaje się, że szansa na porozumienie z Milanem jest więcej niż duża.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl