logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Łukasz Gągulski/ PAP

Wisła z licencją

Wtorek, 22 stycznia 2019 (21:39)

Komisja Licencyjna Polskiego Związku Piłki Nożnej przywróciła Wiśle Kraków zawieszoną od 3 stycznia licencję na grę w ekstraklasie.

„Biała Gwiazda” nie miała licencji od początku stycznia. Komisja tymczasowo ją bowiem zawiesiła, tłumacząc ten krok m.in. brakiem komunikacji z klubem. Wówczas nie było wiadomo, kto tak naprawdę jest właścicielem akcji Wisły SA, kto ma podejmować kluczowe decyzje związane z jej stanem faktycznym, stanem dramatycznym, bo pogrążony w kryzysie klub znajdował się nad przepaścią i groziło mu realne wycofanie z rozgrywek. Osiem dni później komisja uchyliła zawieszenie licencji z tego powodu, ale… zawiesiła ją ponownie. Tym razem z powodu braku wiarygodnych informacji finansowych i wiarygodnej prognozy finansowej na resztę sezonu.

Przez ostatnie dni wiele się jednak na Reymonta zmieniło. Przyszli nowi ludzie, którzy zastąpili stare, skompromitowane władze. Wybrano nowego prezesa, Rafała Wisłockiego, dającego nadzieję na powrót do normalności. Zerwano, albo przynajmniej zaczęto zrywać, powiązania z szemranymi środowiskami, układy i układziki, które stawały na przeszkodzie wejściu do klubu wiarygodnych inwestorów. Ten powoli stawał na nogi, choć to proces, który potrwa jeszcze długo, bo bardzo wiele wciąż jest do zrobienia. Podobnie jak do spłacenia długów, choć te najpilniejsze spłacić już zdołano m.in. dzięki pożyczce od Jakuba Błaszczykowskiego.

Dziś Komisja Licencyjna nie miała już wątpliwości związanych z licencją dla „Białej Gwiazdy”. – Przedstawiciele Wisły Kraków SA z prezesem Rafałem Wisłockim na czele przedstawili Komisji obecną sytuację finansową klubu oraz przygotowaną nową prognozę finansową do końca obecnego sezonu.  Komisja przedyskutowała również przygotowaną przez klub niezależną opinię prawną i z zadowoleniem przyjęła fakt wpisania pana Rafała Wisłockiego przez Sąd Rejestrowy do KRS jako prezesa Wisły Kraków SA – poinformowano w specjalnym komunikacie, dodając, iż komisja odwiesiła klubowi licencję na rozgrywki ekstraklasy w sezonie 2018/2019 oraz zakończyła postępowanie wyjaśniające w kwestii własności akcji klubu, utrzymując w dalszym ciągu nadzór finansowy.

Tymczasem dziś wiślacy rozegrali kolejny mecz towarzyski, tym razem z Puszczą Niepołomice – i przegrali 2:3 (1:1). W pierwszej połowie trener Maciej Stolarczyk wystawił teoretycznie najmocniejszy aktualnie skład, ale był to skład znacznie odbiegający od tego, który długimi okresami zachwycał jesienią. Zdenek Ondrasek, Martin Kostal, Jesus Imaz, Zoran Arsenic, Tibor Halilovic, Dawid Kort, Jakub Bartkowski – tych piłkarzy na Reymonta już nie ma, a każdy z nich był mocnym albo kluczowym punktem zespołu. Koszulkę „Białej Gwiazdy” zakłada co prawda Błaszczykowski – i jego powrót można wręcz określić mianem największego wydarzenia ostatnich lat w ekstraklasie – zakładają również Łukasz Burliga i Lukas Klemenz, ale Stolarczyk musi posiłkować się juniorami – przynajmniej na razie. Jutro krakowianie polecą jednak na zgrupowanie do Turcji i to jest sygnał, że w klubie powoli wraca normalność. Jeszcze kilka dni temu wydawało się bowiem, że zimę spędzą w swym ośrodku w Myślenicach, ale znalazły się pieniądze – a raczej wyłożył je jeden ze sponsorów – na zagraniczny obóz.

Wisła po 20 kolejkach z dorobkiem 29 punktów zajmuje ósme miejsce w tabeli ekstraklasy. Pierwszy mecz ligowy na wiosnę zagra 11 lutego z Górnikiem w Zabrzu.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl