logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Z Łotwą tylko o zwycięstwo

Niedziela, 24 marca 2019 (12:20)

Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Marcin Kamiński i Szymon Żurkowski nie zagrają w dzisiejszym meczu z Łotwą, drugim w eliminacjach do Euro 2020. Mimo tego cel piłkarskiej reprezentacji Polski się nie zmienił, pozostało nim tylko i wyłącznie zwycięstwo.

Teoretycznie – niczego nie powinniśmy się obawiać. Biało-Czerwoni walkę o awans rozpoczęli doskonale, od wygranej w Wiedniu 1:0 nad Austrią, najgroźniejszym rywalem w grupie G. Ponieważ było to zarazem pierwsze zwycięstwo pod wodzą Jerzego Brzęczka, towarzyszyła mu podwójna radość. Wydawało się, że nic w kolejnych dniach jej nie zmąci, szczególnie że drugim przeciwnikiem Polaków miała być najsłabsza w grupie Łotwa. Ale jak to w życiu, pewne sprawy się pokomplikowały.

Naszych dopadł bowiem wirus. Sztab medyczny robił, co mógł, ale w kilku przypadkach infekcji zwalczyć się nie udało, przynajmniej na tyle, by piłkarze mogli wybiec na boisko. Z tego powodu z boku poczynaniom kolegów będą musieli przyglądać się Bednarek i Bereszyński, przewidziani do gry w podstawowym składzie. Na boisko nie wyjdzie również Kamiński, którego wyeliminował uraz mięśniowy, a Szymon Żurkowski został „oddelegowany” do reprezentacji U-21, przygotowującej się do meczu z Serbią.

Przeziębienie dopadło również Krzysztofa Piątka. Brzęczek, co ciekawe, zerwał z tradycją i już na kilkadziesiąt godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego zdradził, że przewidział napastnika Milanu do pierwszego składu na niedzielny mecz – obok Roberta Lewandowskiego. Postawił jednak warunek – Piątek musi być zdrowy. Zawodnik na „kurację” zareagował jednak lepiej od kolegów i wszystko  wskazuje na to, że wieczorem na murawie się pojawi. A jak się pojawi, to Łotysze będą bili na alarm, bo w parze z Lewandowskim może stworzyć duet superstrzelców.

Kto zastąpi nieobecnych Bednarka i Bereszyńskiego? Pierwszego z nich zapewne Michał Pazdan, który po kilkumiesięcznym kryzysie wrócił do formy w lidze tureckiej. Nieobecność Bereszyńskiego oznaczać zaś będzie, że na prawej stronie obrony znów pojawi się Tomasz Kędziora, a na lewej… Cóż, to najbardziej newralgiczna pozycja w reprezentacji. Brzęczek wybierze kogoś z dwójki Arkadiusz Reca – Artur Jędrzejczyk.

Niezależnie od wszystkiego dziś celem Polaków będzie tylko i wyłącznie zwycięstwo. Najlepiej efektowne, po dobrej grze, by jeszcze bardziej poprawić klimat wokół narodowej drużyny. Choć Brzęczek starał się nastroje tonować: – Spodziewam się bardzo trudnego spotkania. Łotysze mają nowego trenera, spora grupa piłkarzy występuje bądź występowała w Polsce. Dla nich niedzielny mecz będzie dodatkowym wyzwaniem. Zdajemy sobie sprawę, że tylko maksymalne zaangażowanie, koncentracja i determinacja pozwoli nam na wywalczenie trzech punktów. Jesteśmy przygotowani na ciężką walkę, ale interesuje nas tylko zwycięstwo – powiedział selekcjoner. Mecz z Łotwą rozpocznie się o godzinie 20.45.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 2 czerwca 2019 (09:50)

NaszDziennik.pl