Gliwiczanie do dzisiejszego losowania przystępowali jako drużyna nierozstawiona. Mogli trafić na mistrzów Finlandii, Irlandii, Walii, Słowenii, Norwegii oraz Białorusi. Z tego grona zdecydowanie najbardziej imponująco przedstawiały się dokonania BATE i niestety wojownicy Fornalika właśnie BATE wylosowali. O sile najlepszej białoruskiej drużyny niech świadczy fakt, że w ostatnich latach aż pięciokrotnie docierali do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Cztery razy grali w grupie Ligi Europejskiej.
To dokonania, jakich może im pozazdrościć każda polska drużyna, oczywiście również Piast, który w niedawno zakończonym sezonie pierwszy raz w historii wywalczył mistrzostwo kraju. A co za tym oczywiście idzie, pierwszy raz przystąpi do rywalizacji o Champions League. Drużyna z Borysowa natomiast od lat nie ma sobie równych na białoruskim podwórku. Trzynaście (!) razy z rzędu zdobywała tytuł mistrzowski, a po 11 kolejkach obecnego sezonu (na Białorusi gra się systemem wiosna-jesień) plasuje się na drugim miejscu w tabeli, tracąc dwa punkty do Dynama Brest.
BATE, co oczywiste, będzie zdecydowanym faworytem rywalizacji z Piastem. Z drugiej jednak strony przed minionym sezonem nikt, nawet w najbardziej śmiałych scenariuszach, nie spodziewał się, że gliwiczanie mogę sięgnąć po mistrzostwo Polski. A jednak po nie sięgnęli i to zasłużenie, będąc najlepszą drużyną w lidze. Niespodzianki zatem nie są im obce i oby potwierdzili to w starciu z białoruskim potentatem. Pierwsze spotkanie odbędzie się 9/10 lipca na stadionie w Borysowie, rewanż tydzień później przy Okrzei w Gliwicach.
Dziś swych rywali w pierwszej rundzie eliminacji, ale Ligi Europejskiej, poznali też piłkarze Legii i Cracovii. Warszawianie zmierzą się z Sant Julią z Andory lub Europa FC z Gibraltaru, a krakowianie ze słowackim FC Dunajska Streda. Te pojedynki zaplanowano na 11 i 18 lipca, Legia pierwszy mecz rozegra na wyjeździe, zaś Cracovia u siebie.
Aby wywalczyć awans do fazy grupowej, czy to Ligi Mistrzów, czy Europejskiej, Piast, Legia i Cracovia będą musiały przebrnąć przez cztery rundy. Od drugiej do rywalizacji o LE włączy się zdobywca Pucharu Polski Lechia Gdańsk.

