logo
logo

Zdjęcie: www.facebook.com/rl9official/ Internet

Wraca Liga Mistrzów. Z hitami!

Poniedziałek, 16 września 2019 (21:28)

Czy Robert Lewandowski z Bayernem Monachium spełni swe wielkie marzenie o triumfie w piłkarskiej Lidze Mistrzów? Takich szans jak teraz Polak i jego klub jeszcze nie mieli, choć przed nimi arcytrudne zadanie.

Champions League wraca jutro. I od razu z przytupem, bo już w pierwszej kolejce dojdzie do kilku szlagierów, prawdziwie wielkich hitów, w których zresztą Polacy będą mogli odegrać czołowe role. Najtrudniejsze zadanie czekać będzie Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika, których Napoli zmierzy się we wtorek z broniącym tytułu Liverpoolem. The Reds znajdują się w rewelacyjnej formie, w pięciu kolejkach Premier League odnieśli pięć zwycięstw, strzelając rywalom aż 15 bramek. Czy Napoli ich powstrzyma? Z dwójki Polaków na boisku powinniśmy zobaczyć Zielińskiego. Milik co prawda wrócił do zdrowia po kontuzji, ale chyba jest zbyt wcześnie, a i mecz zbyt ważny i ciężki, by dostał swoją szansę.

Na uraz narzeka również Łukasz Piszczek i z tego powodu opuścił ostatni ligowy mecz Borussii Dortmund. Jutro jego drużynę czeka bój z jednym z największych faworytów LM, samą Barceloną. Wśród kibiców wicemistrzów Niemiec panują jednak dobre i bojowe nastroje, z tej racji, iż ich drużyna zaprezentowała w sobotę kapitalną dyspozycję w spotkaniu z Bayerem Leverkusen, gromiąc tego rywala aż 4:0. Aż sześciu graczy BVB znalazło się po tym spektaklu w najlepszej jedenastce kolejki prestiżowego magazynu „Kicker”.

Ale Barcelona też jest w formie. Dwa dni temu rozbiła Valencię 5:2, radząc sobie nawet bez Lionela Messiego. Argentyńczyk w obecnym sezonie nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu z powodu kontuzji łydki. Jego nieobecność znalazła się jednak w cieniu błysku geniuszu Ansu Fati. Pochodzący z Gwinei-Bissau chłopak nie skończył jeszcze 17 lat, a po raz kolejny w ostatnich tygodniach zaprezentował umiejętności zachwycające piłkarską Hiszpanię. Został najmłodszym strzelcem gola w historii Barcelony, teraz może zostać najmłodszym strzelcem w dziejach Champions League. Obecnie jest nim Ghańczyk Peter Ofori-Quaye, który w październiku 1997 roku zdobył bramkę dla Olympiakosu Pireus w wieku 17 lat i 195 dni.

W pierwszej kolejce LM sezonu 2019/2020 fantastycznie zapowiadających się pojedynków będzie więcej. W środę Paris Saint-Germain zmierzy się z Realem Madryt, a Atletico Madryt z Juventusem Turyn Wojciecha Szczęsnego. Smaczku potyczce w stolicy Francji doda osoba Neymara, który przed sezonem był przymierzany do Realu, a trwająca saga czy też farsa transferowa z jego udziałem tak wściekła sympatyków PSG, iż obecnie witają swego idola (byłego?) bez entuzjazmu – i to bardzo delikatne słowo.

Wspomniany na wstępie Lewandowski na dzień dobry powinien mieć dużo łatwiej, bo jego Bayern podejmie Crvenę Zvezda Belgrad. W Monachium panuje wreszcie przekonanie, iż mistrzowie Niemiec są gotowi, by wygrać i Ligę Mistrzów. W przeszłości Bawarczykom też ono towarzyszyło, jednak nie mieli wystarczających argumentów, by swe aspiracje potwierdzić na boisku. Teraz jednak wzmocnili skład na tyle, by bez kompleksów stanąć do rywalizacji z Liverpoolem, Barceloną czy Realem. A do tego mają w składzie Lewandowskiego, który jeszcze nigdy w karierze nie rozpoczął sezonu tak fantastycznie i błyskotliwie jak teraz. „Lewy”, dodajmy, strzelił już w LM 53 bramki, co daje mu szóste miejsce na liście wszech czasów. Przed nim znajdują się tylko Portugalczyk Cristiano Ronaldo (126), Messi (112), Hiszpan Raul Gonzalez (71), Francuz Karim Benzema (60) oraz Holender Ruud van Nistelrooy (56).

Faza grupowa LM potrwa do 10/11 grudnia. Mecze 1/8 finału zaplanowano na luty i marzec przyszłego roku. Ćwierćfinały rozegrane zostaną w kwietniu, półfinały na przełomie kwietnia i maja, a finał – 30 maja w Stambule.

Tytułu będzie bronić Liverpool, który 1 czerwca w Madrycie wygrał z Tottenhamem Hotspur 2:0 i triumfował w tych rozgrywkach po raz szósty. Rekordzistą jest jednak Real Madryt, który po Puchar Europy sięgnął aż 13 razy. Przypomnijmy, że format w postaci Ligi Mistrzów został wprowadzony od sezonu 1992/93.

LM, o tym też nie można zapominać, to nie tylko prestiż i sława, ale i wielkie pieniądze. Uczestnicy najbliższej jej edycji otrzymają łącznie około dwóch miliardów euro. Za sam awans do fazy grupowej UEFA płaci aż 15,25 mln euro, każde zwycięstwo w tej fazie wyceniono na 2,7 mln, a remis – na 900 tys.

Program 1. kolejki Ligi Mistrzów:

Wtorek:

Grupa E: Napoli – Liverpool (21.00), Red Bull Salzburg – KRC Genk (21.00); grupa F: Inter Mediolan – Slavia Praga (18.55), Borussia Dortmund – Barcelona (21.00);

Grupa G: Olympique Lyon – Zenit Sankt Petersburg (18.55), Benfica Lizbona – RB Lipsk (21.00); grupa H: Chelsea Londyn – Valencia (21.00), Ajax Amsterdam – Lille (21.00).

Środa:

Grupa A: Club Brugge – Galatasaray Stambuł (18.55), Paris Saint-Germain – Real Madryt (21.00);

Grupa B: Olympiakos Pireus – Tottenham Hotspur (18.55), Bayern Monachium – Crvena Zvezda Belgrad (21.00);

Grupa C: Dinamo Zagrzeb – Atalanta Bergamo (21.00); Szachtar Donieck – Manchester City (21.00);

Grupa D: Bayer Leverkusen – Lokomotiw Moskwa (21.00), Atletico Madryt – Juventus Turyn (21.00)

 

 

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 7 października 2019 (21:29)

NaszDziennik.pl