logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: RONALD WITTEK CONDITIONS/ PAP/EPA

W pogoni za „Złotym Butem”

Poniedziałek, 4 listopada 2019 (21:43)

Robert Lewandowski zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji „Złotego Buta”, nagrody przyznawanej najlepszemu strzelcowi lig europejskich.

Obecny sezon jest jak do tej pory najbardziej spektakularnym w karierze naszego napastnika. Lewandowski rozpoczął go niesamowicie i ani na moment nie zwolnił, bijąc po drodze rekordy Bundesligi i klubowe – Bayernu Monachium. W kampanii 2019/2020 Bundesligi rozegranych zostało już 10 kolejek i w każdej „Lewy” wpisywał się na listę strzelców. Takiej serii w historii rozgrywek za naszą zachodnią granicą nie miał jeszcze nikt. Łącznie kapitan Biało-Czerwonych uzbierał 14 bramek – w samej tylko Bundeslidze, bo trafiał również w Pucharze Niemiec, Lidze Mistrzów i oczywiście dla reprezentacji Polski. W klasyfikacji „Złotego Buta” liczą się jednak tylko gole zbierane w lidze, czyli w tym wypadku w Bundeslidze.

Ranking powstaje w oparciu o liczbę bramek strzelanych przez piłkarzy w lidze, ale – żeby było trudniej (a może raczej sprawiedliwiej) – jest ona mnożona przez współczynnik trudności rozgrywek. Najwyższy – dwa – ma pięć czołowych lig: hiszpańska, angielska, niemiecka, włoska i francuska. Oznacza to, że każdy gol Lewandowskiego jest mnożony przez dwa – czyli za 14 trafień ma na koncie 28 punktów. Polaka wyprzedza tylko… Estończyk Erik Sorga z Flory Tallin, który w rozgrywkach rodzimej ligi zdobył do tej pory 29 goli. Wiele więcej nie strzeli, bo do zakończenia sezonu w Estonii pozostała jedna kolejka, a jego bramki są mnożone przez 1. Dla porównania, wskaźnik polskiej ekstraklasy (ustalany na podstawie wyników klubów z każdej ligi w europejskich pucharach w ciągu ostatnich pięciu sezonów) wynosi 1,5.

Lewandowski Sorgą zatem „martwić się” nie musi, za to czuje na plecach oddech konkurentów z innych najmocniejszych lig kontynentu, którzy od pewnego czasu również znajdują się w imponującej dyspozycji strzeleckiej. Dwa punkty mniej od napastnika Bayernu Monachium ma Ciro Immobile z Lazio Rzym, który w obecnym sezonie Serie A zdobył 13 goli. 10 strzelił Anglik Jamie Vardy z Leicester City. Co ciekawe, przed Wyspiarzem, na szóstym miejscu, plasuje się Kamil Wilczek, który w tych rozgrywkach zanotował już 14 trafień dla Broendby Kopenhaga – liga duńska posiada wskaźnik 1,5.

Lewandowskiego w najbliższych tygodniach może jednak czekać krótka przerwa z powodu zapowiadanego zabiegu usunięcia przepukliny pachwinowej. Ciekawe też, czy i jak na jego formę wpłynie zmiana trenera w Bayernie, który w niedzielę po ligowej kompromitacji zwolnił Niko Kovaca.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl