logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Alejandro Garcia / PAP/EPA

Nowy sternik Barcelony

Środa, 19 sierpnia 2020 (19:44)

Aktualizacja: 19 sierpnia 2020 (20:18)

Przed Ronaldem Koemanem, nowym trenerem piłkarzy Barcelony, mnóstwo wyzwań, z których najważniejsze brzmią – odbudować zespół, tak sportowo, jak i mentalnie – oraz spowodować, by Lionel Messi przestał mieć dylemat „zostać czy nie zostać”.

Koeman został dziś zaprezentowany jako nowy „boss” Barcelony. Zastąpił Quique Setiéna, skompromitowanego ostatnim sezonem, poniżonego piątkowym 2:8 z Bayernem Monachium w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Po tym pojedynku, najgorszym w najnowszej historii klubu, stało się jasne, że w „Dumie Katalonii” musi dojść do zmian, i to radykalnych. Tym bardziej że swoje niezadowolenie w wyjątkowo zdecydowany sposób wyraził Messi, grożąc odejściem. Wicemistrzowie Hiszpanii musieli działać szybko, nie pozostawiając przy tym wątpliwości. Chwilę po kompromitacji wyrzucili Setiena, a dziś oficjalnie poinformowali o zatrudnieniu Koemana.


Angaż tego akurat trenera nie byłby specjalnie zaskakujący – przecież to była legenda Katalończyków – gdyby nie fakt, że jeszcze we wtorek był on… selekcjonerem reprezentacji Holandii, grupowego rywala Polski w Lidze Narodów. Jego umowa była do tego ważna do końca Euro 2021, lecz znajdował się w niej pewien znamienny podpunkt, na mocy którego Koeman mógł zerwać kontrakt w przypadku otrzymania oferty od jednego klubu. Barcelony. Otrzymał ją i sprawy potoczyły się błyskawicznie.

Co ciekawe, decyzja trenera nie wywołała w jego ojczyźnie złości, tylko zrozumienie. Tamtejszy związek podziękował mu za świetnie wykonaną pracę i przywrócenie blasku narodowej drużynie. „Rozumiemy, że chce spełnić marzenie swojego życia w Barcelonie i tego mu życzymy. Sami zamierzamy podążać dalej tą samą ścieżką i spełniać nasze marzenia w reprezentacji oraz dostarczać kibicom powodów do dumy. Jeśli to się uda, to na pewno będzie zasługą również Ronalda Koemana” – napisali jego byli podopieczni z reprezentacji w specjalnym oświadczeniu.

Dziś nowy sternik „Barcy” rozpoczął nowy etap swojej kariery. – Wszyscy wiedzą, że Barcelona jest moim domem. Możliwość trenowania tak wielkiego zespołu jest zaszczytem i wyzwaniem. Na pewno potrzebujemy zmian, musimy na nowo spowodować, by wrócił na szczyt. Już dziś zaczynamy szukać najlepszych dla klubu rozwiązań. „Barca” jest w dobrej kondycji finansowej, ale przeżywa kryzys sportowy. Na razie nie chcę rozmawiać o piłkarzach, z każdym chcę indywidualnie porozmawiać. Nie wiem, czy będę musiał przekonywać Messiego do pozostania. To najlepszy piłkarz świata i musimy go mieć w zespole. Chciałbym z nim pracować, to oczywiste. Jeśli będzie chciał zostać, będą szczęśliwy. Zresztą dziś nie ma tematu jego odejścia, bo wciąż ma ważny kontrakt. Nie zdradzę jednak, co zamierzam mu powiedzieć – podkreślił Koeman, 78-krotny reprezentant Holandii. W 1988 roku wywalczył z kadrą mistrzostwo Europy. Z Barceloną czterokrotnie wygrał ligę hiszpańską, a w 1992 roku sięgnął po Pucharu Europy. Występował także w Groningen, Ajaxie Amsterdam, PSV Eindhoven i Feyenoordzie Rotterdam. Jako trener prowadził Vitesse Arnhem, Ajax, Benficę Lizbona, PSV, Valencię, AZ Alkmaar, Feyenoord, Southampton i Everton – nie zawsze z sukcesami. Od 2018 roku był selekcjonerem „Pomarańczowych”.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl