logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Lewandowski Piłkarzem Roku?

Środa, 23 września 2020 (14:14)

Aktualizacja: 23 września 2020 (15:00)

Robert Lewandowski znalazł się w wąskim gronie nominowanych do nagrody Piłkarz Roku UEFA. Czy ją otrzyma, dowiemy się 1 października.

Polski napastnik ma za sobą rewelacyjny, wręcz kosmiczny sezon, w którym wszystko, czego dotykał, zamieniał w złoto. Z Bayernem Monachium wywalczył mistrzostwo i Puchar Niemiec, a następnie spełnił swe wielkie marzenie, wygrywając Ligę Mistrzów. Był to sukces najbardziej wyczekiwany, wytęskniony i upragniony. W finale Bawarczycy pokonali 1:0 Paris Saint Germain i był to jedyny występ Lewandowskiego w tej edycji Champions League, w którym… nie wpisał się na listę strzelców. Poza tym trafiał za każdym razem, łącznie zapisując na swym koncie aż 15 bramek. To liczba minimalnie mniejsza tylko od rekordu wszech czasów Portugalczyka Cristiano Ronaldo, który jednak w drodze po swój wyczyn (17 goli w sezonie 2013/2014) wystąpił w większej liczbie spotkań.

Nasz rodak został oczywiście królem strzelców tej zwycięskiej dla Bayernu edycji Ligi Mistrzów. Został też królem strzelców Bundesligi, zdominowanej przez ekipę z Monachium. Zdobył rekordowe 34 bramki, co było liczbą do tej pory niespotykaną, jeśli chodzi o piłkarza spoza Niemiec i dawno za zachodnią granicą niewidzianą. Poza tym Lewandowski był najlepszym strzelcem i kolejnych wygranych przez Bayern rozgrywek – Pucharu Niemiec. Stał się w tej sposób pierwszym piłkarzem, który w jednym sezonie wygrał wszystko, co wygrać mógł, za każdym razem sięgając po tytuł najlepszego strzelca. W całym sezonie Polak zdobył 55 bramek, będąc najskuteczniejszym snajperem w Europie. Triumfował też w plebiscycie „Kickera” na najlepszego piłkarza w Niemczech w sezonie 2019/2020. Niesamowite? Oczywiście.

Na Starym Kontynencie wśród ekspertów, trenerów, kolegów z boiska, panowała zgodność, że Lewandowski zasłużył na tytuł Piłkarza Roku. Prestiżowy plebiscyt „Złotej Piłki” – z nie do końca zrozumiałych powodów – został jednak przez redakcję „France Football” odwołany, przez co wydawało się, że nasz rodak zostanie skrzywdzony, ale nie – wciąż może otrzymać ważną, indywidualną nagrodę. Dziś bowiem UEFA ogłosiła, że znalazł się w wąskim gronie trzech zawodników nominowanych do tytułu Piłkarza Roku tej organizacji. Wyboru dokonali trenerzy zespołów rywalizujących w rundzie grupowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy oraz dziennikarze. Obok Lewandowskiego, wyróżnili jego kolegę klubowego, bramkarza reprezentacji Niemiec Manuela Neuera oraz belgijskiego pomocnika Manchesteru City, Kevina De Bruyne. Wydaje się, że najgroźniejszym rywalem Polaka będzie Neuer, bo raczej trudno spodziewać się, by postawiono na De Bruyne – piłkarza fantastycznego, ale który ze swym klubem ani nie osiągnął sukcesu w Lidze Mistrzów, ani nie wywalczył mistrzostwa Anglii. Warto wiedzieć, że dalsze miejsca w głosowaniu zajęli Argentyńczyk Lionel Messi (Barcelona), Brazylijczyk Neymar (PSG), Niemiec Thomas Mueller (Bayern), Francuz Kylian Mbappe (PSG), a dopiero na dziesiątym znalazł się Portugalczyk Cristiano Ronaldo (Juventus Turyn).

Zwycięzca zostanie ogłoszony w czwartek 1 października podczas losowania grup Champions League w Nyonie. Czy zostanie nim Lewandowski? Szanse ma ogromne.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl