logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Leszek Szymański/ PAP

Lewandowski z orderem i gotowy na wyzwania

Poniedziałek, 22 marca 2021 (18:03)

Aktualizacja: 23 marca 2021 (12:11)

Robert Lewandowski odebrał dziś z rąk prezydenta Andrzeja Dudy Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, a następnie podzielił się swoimi wrażeniami na temat współpracy z trenerem Paulo Sousą i czekającym reprezentację naszego kraju startem eliminacji mistrzostw świata.

 To bardzo ważna dla mnie chwila, że mogę dzisiaj tu, w Pałacu Prezydenckim, wręczyć Panu – wspaniałemu piłkarzowi, nie tylko polskiemu, ale także w przestrzeni europejskiej i światowej, z całą pewnością jednemu z absolutnie najlepszych – to wysokie państwowe odznaczenie – rozpoczął swe wystąpienie prezydent Duda. Przypomniał w nim, że Lewandowski jest piłkarzem niezwykle ambitnym, który nie zadowala się tym, co tu i teraz, który po zdobyciu jednego trofeum już myśli o kolejnym. – Są jeszcze trzy odznaczenia w naszym kraju – z tych najwyższych odznaczeń – wyższe niż to, które pan otrzymał dzisiaj i które są do zdobycia. Jestem przekonany, że zdobędzie pan kolejne, dlatego że jest pan jeszcze cały czas młodym człowiekiem, cały czas jest pan wspaniałym sportowcem, jest pan na fali wznoszącej – podkreślił prezydent.

Talent i praca

Andrzej Duda, wyliczając sukcesy i dokonania najlepszego piłkarza świata, zastanawiał się, co pomogło Lewandowskiemu dotrzeć na szczyt. Wymienił talent, rzecz oczywistą, ale też dodał coś jeszcze. Coś więcej, co czyni Polaka sportowcem absolutnie wyjątkowym. – To cechy osobowości predestynują pana do tych zwycięstw, to jest także efekt wychowania, które – jak każdy z nas – zawdzięcza pan swoim rodzicom. To, że jest pan człowiekiem tak niezwykle systematycznym, tak niezwykle poukładanym w swojej działalności, to, w jaki sposób pan postępuje – to robi, jak obserwuje się pańską karierę, rzeczywiście oszałamiające wrażenie. Talent jest czymś, co otrzymuje się jako coś przyrodzonego. Drugą kwestią jest to, w jaki sposób ten talent jest rozwijany, i kim jest człowiek, który ten talent posiada, w jaki sposób żyje, postępuje i realizuje swój talent. Śmiało można powiedzieć, że pod tym względem jest pan kwintesencją doskonałości. Pana kariera nie jest karierą jednego błysku, to nie kariera, która nagle się urodziła i w dzieciństwie powstała gwiazda, która od razu błyszczała na firmamencie. Nie, pan jest człowiekiem bardzo systematycznej, wytrwałej, niezwykle ciężkiej pracy, która dodana do wielkiego talentu owocuje tym wspaniałym sukcesem – opowiadał Andrzej Duda, tłumacząc też, dlaczego postanowił wybitnego piłkarza uhonorować. – Po pierwsze – jest pan cały czas sobą, a po drugie – w niezwykły sposób reprezentuje pan Polskę, zawsze mówi pan, że jest z Polski. Buduje pan dobre imię Rzeczypospolitej. Jest pan kapitanem polskiej reprezentacji, jest pan człowiekiem, który ma patriotyczne poglądy, który te poglądy demonstruje – choćby występując z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości w akcji promującej poprawne śpiewanie polskiego hymnu: „kiedy my żyjemy” – przyznał prezydent.

 Gra zespołowa

Lewandowski nie ukrywał dumy z wyróżnienia. – Piłka nożna jest grą zespołową i wiele zawdzięczam kolegom z boiska, trenerom, rodzinie, bliskim. Niezależnie od tego, czy gram z reprezentacją Polski, czy z klubem w Bundeslidze lub Lidze Mistrzów, zawsze z tyłu głowy jest i będzie to, skąd pochodzę. Nigdy się tego nie wstydziłem, zawsze starałem się o tym głośno mówić. Sport, piłka nie jest łatwą dziedziną życia, nieustannie towarzyszą jej wielkie oczekiwania, którym trzeba sprostać. Ja się ich nie boję, odkąd pamiętam, lubiłem wyzwania, lubiłem mierzyć wysoko. Owszem, czasami zdarzają się jakieś wpadki, ale jesteśmy ludźmi, możemy z nich wyciągać wnioski, dowiadywać się, co możemy zrobić lepiej, i przeć do przodu. Niezależnie od tego, co już osiągnąłem, nie mam zamiaru spoczywać na laurach – podkreślił.

 

Nowe rozdanie

W czwartek Lewandowskiego i reprezentację Polski czeka początek eliminacji do mistrzostw świata 2022. Na początek zagra ona z Węgrami w Budapeszcie, w niedzielę w Warszawie z Andorą, a 31 marca w Londynie z Anglią. W meczach tych na ławce Biało-Czerwonych zadebiutuje Paulo Sousa, nowy selekcjoner, który zastąpił w tej roli Jerzego Brzęczka. – Mamy świadomość, że nie ma czasu, że przed nami niewiele jednostek treningowych. Z drugiej jednak strony już na pierwszym spotkaniu z trenerem otrzymaliśmy jasny i zrozumiały komunikat dotyczący tego, jak będziemy chcieli grać, jakie będą oczekiwania. Na zgrupowaniu rozmów też będzie dużo, bo treningów – mniej. Teoria będzie miała znaczenie, ale praktyka jest ważniejsza. Dlatego my, jako piłkarze, nie możemy oczekiwać za dużo, ale musimy skoncentrować się na tym, co potrafimy grać, by wyciągnąć z tego okresu jak najwięcej. Kluczowe okaże się nasze podejście, bo każdy z nas wie, jak się gra, w jakim systemie, jak się na boisku poruszać. A trener może nam w tym pomóc swoimi wskazówkami – powiedział Lewandowski.

W ostatnich dniach bardzo dużo spekulowano o możliwej absencji napastnika Bayernu Monachium Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika w meczu z Anglią. – Wiem, że ten temat wywołał wielkie zamieszanie, ale nie angażowałem się w niego, bo to trzeci mecz, dwa pierwsze są ważniejsze, a poza tym byłem spokojny, że będę mógł w Londynie wystąpić. Nie zawracałem sobie tym głowy. Oczywiście, dla całej reprezentacji ważne jest, byśmy zagrali w najmocniejszym składzie – przyznał.

Najlepszy napastnik świata pokusił się również o stwierdzenie, czym dlań jest komfort w grze. – Mam świadomość, że wiele drużyn przeciwnych próbuje tak ustawić taktykę, by mnie grało się ciężej. Mi osobiście może to komplikować życie, jednak taka sytuacja może z kolei ułatwić życie któremuś z innych naszych piłkarzy. A komfort? Dla mnie to sytuacje i podania w pole karne. Jeśli je mam, to szansa na strzelenie bramki jest większa, bo tam jestem najgroźniejszy.

Forma optymalna

Jeśli chodzi o personalia… Lewandowski przyznał, jak ważną postacią dla narodowej drużyny jest Kamil Grosicki, przeżywający od miesięcy bardzo ciężkie chwile w swym klubie (praktycznie w ogóle nie wychodzi na boisko). Powołanie skrzydłowego w takiej sytuacji wywołało emocje, ale RL9 ich nie podzielał. – Często jest tak, że ci zawodnicy, którzy nie grają regularnie w klubie, przyjeżdżają na zgrupowanie z ambicją pokazania czegoś, czego nie mają okazji pokazać na co dzień. Stąd nieraz zdarzało się, że ci bardziej doświadczeni piłkarze wyglądali na kadrze świetnie. Kamil wielokrotnie dawał tej reprezentacji sporo, potrafił pociągnąć ją, dać sygnał do ataku – wyliczał.

O swoją formę fizyczną Lewandowski się nie martwi. – Od początku tego sezonu przygotowywałem i przygotowuję się na to, co jest teraz, co będzie na mistrzostwach Europy. Częściej niż zazwyczaj schodziłem z boiska w ostatnich minutach meczów ligowych, a w ostatnim czasie miałem tygodnie bez meczów w środku, co było dla mnie bardzo korzystne. Do dziś zmęczenia mentalnego, fizycznego nie odczuwam, jestem dobrze przygotowany na dalszy etap sezonu – powiedział.

Walkę o mundial w Katarze reprezentacja Polski rozpocznie od czwartkowego meczu z Węgrami. – Nie zagra w nim Dominik Szoboszlai, uważany za największą gwiazdę drużyny węgierskiej, ale uważam, że i bez niego to mocny zespół. Posiada w składzie piłkarzy wysokiej jakości, dysponujących dużym potencjałem. Od nas zależy, czy pozwolimy mu go rozwinąć. Węgrzy prezentują stabilną formę, są poukładani taktycznie, zrobili spory postęp. Będę zadowolony, jeśli w pierwszych trzech meczach eliminacji zdobędziemy co najmniej sześć punktów – przyznał piłkarz.

Galeria zdjęć  z wydarzenia dostępna TUTAJ

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl