logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: / PAP/EPA

Skromnie, ale zasłużenie

Niedziela, 13 czerwca 2021 (19:36)

Aktualizacja: Niedziela, 13 czerwca 2021 (20:14)

Choć na londyńskim Wembley padła tylko jedna bramka, wygrana piłkarskiej reprezentacji Anglii z Chorwacją ani na moment nie podlegała dyskusji. Hit weekendu na Euro 2021 zakończył się zwycięstwem Wyspiarzy 1:0.

To miał być spektakl i… chyba nie do końca wyglądał tak, jak wielu oczekiwało, a to z racji słabszej postawy piłkarzy z Bałkanów. Za to Anglicy… Oni zagrali dobrze, momentami bardzo dobrze. Od początku grali z pasją i wielkim zaangażowaniem. Widać było, że bardzo chcą, że są właściwie przygotowani, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Już w szóstej minucie mogli objąć prowadzenie, lecz po uderzeniu Phila Fodena piłka odbiła się od słupka. Niedługo później groźnie strzelił Kalvin Phillips, ale tym razem bardzo dobrze interweniował Dominik Livaković. Chorwaci dopiero tuż przed upływem pół godziny gry przypomnieli, że potrafią konstruować bardzo ładne akcje. W 27. minucie wszystko wyglądało optymistycznie, ale skończyło się, gdy piłka dotarła do stojącego w polu karnym Ivana Perišicia. Ten nie trafił w nią czysto i okazja przepadła.

W drugiej połowie Chorwaci zaczęli grać nieco lepiej, z większą wiarą i przekonaniem, że przecież mogą i potrafią, tyle że ich poczynaniom wciąż brakowało dynamiki i przyspieszenia. W 55. minucie z dystansu uderzył Luka Modrić, jednak w środek bramki. Anglicy byli o wiele groźniejsi i w 57. minucie dopięli swego. Aktywny Phillips przeprowadził świetną indywidualną akcję, dostrzegł niepilnowanego Raheema Sterlinga, a ten wpadł w pole karne i uderzył obok rozpaczliwie interweniującego Livakovicia. Wydawało się, że stracony gol zachęci piłkarzy z Bałkanów do bardziej odważnej postawy, lecz to Wyspiarze nadal przeważali i byli bliżsi podwyższenia wyniku. Ten się jednak nie zmienił, pozostało 1:0, co oznaczało pierwsze zwycięstwo Anglii na inaugurację mistrzostw Europy. Wcześniej na inaugurację pięć meczów zremisowała, a trzy przegrała.

– Jestem zadowolony z tego, jak szybko wpadliśmy we właściwy rytm. Mamy w składzie wielu młodych piłkarzy, a to był mecz nie tylko z trudnym rywalem, ale też w ważnej imprezie i dużym upale. Było wiele powodów, żeby odczuwać zdenerwowanie, ale zawodnicy go nie odczuwali – skomentował trener zwycięzców Gareth Southgate.

Drugi mecz grupy D odbędzie się jutro o 15.00 w Glasgow, gdzie Szkocja podejmie Czechy.

Grupa D: Anglia – Chorwacja 1:0 (0:0). Bramka Raheem Sterling (57). Żółte kartki: Phil Foden – Duje Ćaleta-Car, Mateo Kovačić, Marcelo Brozović. Sędzia: Daniele Orsato (Włochy). Widzów 22 500.

Anglia: Jordan Pickford – Kyle Walker, John Stones, Tyrone Mings, Kieran Trippier – Raheem Sterling (90. + 2. Dominic Calvert-Lewin), Kalvin Phillips, Mason Mount, Declan Rice, Phil Foden (71. Marcus Rashford) – Harry Kane (82. Jude Bellingham).

Chorwacja: Dominik Livaković – Šime Vrsaljko, Domagoj Vida, Duje Ćaleta-Car, Joško Gvardiol – Luka Modrić, Marcelo Brozović (70. Nikola Vlašić), Mateo Kovačić (85. Mario Pašalić) – Andrej Kramarić (70. Josip Brekalo), Ante Rebić (78. Bruno Petković), Ivan Perišić.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl