logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: ALEJANDRO GARCIA/ PAP/EPA

Środa i piątek Kubicy

Poniedziałek, 25 lutego 2019 (22:23)

Robert Kubica podczas drugich przedsezonowych testów Formuły 1 w Barcelonie za kierownicą bolidu Williamsa zasiądzie w środę i piątek. W pozostałe dni jeździć będzie Brytyjczyk George Russell.

Williams, a więc zespół jedynego Polaka w najsłynniejszej serii wyścigowej świata, ma za sobą dość wstydliwe rozpoczęcie przygotowań do sezonu. Podczas gdy w ubiegły poniedziałek wszyscy konkurenci rozpoczynali w Barcelonie pierwsze wielkie testowanie, Brytyjczycy ogłaszali, iż nie zdążą przygotować bolidu na pierwszy dzień sprawdzianów. Niedługo później podali do wiadomości, że nie zdążą i na dzień drugi, a pod znakiem zapytania stanął również trzeci. W środę bolid w barwach Williamsa, z logo Orlenu, na torze już się pojawił, ale ani tego dnia, ani kolejnego i następnego, nie było szans na sprawdzanie, jak szybki jest na tle konkurencji. Kubica i Russell zbierali za to mnóstwo danych, inżynierowie i mechanicy dokładali coraz to nowsze części, starając się nadrabiać stracony czas. W Formule 1 na torze liczy się każda sekunda, w garażu minuta. Dwa dni to wieczność, a tyle właśnie zespół stracił.

Było to tym bardziej bolesne, iż miał za sobą fatalny, najgorszy w swojej historii sezon, w którym uplasował się na ostatnich miejscach w obu klasyfikacjach – kierowców i konstruktorów, ze wstydliwymi zdobyczami punktowymi. A że to ekipa z wielkimi tradycjami, mająca w składzie Kubicę – herosa wracającego do ścigania po długiej przerwie i Russella – nadzieję brytyjskich wyścigów, zwracała na siebie uwagę podwójnie. Tymczasem… – Ten tydzień nic dla mnie nie wniósł, niczego nowego się nie dowiedziałem – powiedział po zakończeniu przykrótkawych testów Polak. W podobnym tonie wypowiadali się i inni, Claire Williams, szefowa teamu, przepraszała kierowców i…

I teraz przekonamy się, co przez ostatnie dni w fabryce się działo i co inżynierowie nowego skonstruowali. Od jutra do piątku na torze pod Barceloną odbywać się będą testy drugie i zarazem ostatnie przed sezonem. Absolutnie kluczowe. Mając to na uwadze, pamiętając o tym, że nie może już sobie pozwolić nawet na stratę minuty, Williams zrezygnował ze stosowanej dotąd rotacyjnej taktyki dawania kierowcom po połowie dnia jazd. Jutro za kółkiem FW42 zasiądzie zatem Russell, w środę Kubica, w czwartek Brytyjczyk, a w piątek ponownie Polak. Tym razem nie znalazło się miejsce dla rezerwowego, Kanadyjczyka Nicholasa Latifiego, jednak to nie powinno dziwić. W poszczególne dni jazdy będą się odbywać między 9.00 a 18.00, z przerwą między 13.00 i 14.00.

Najbliższe testy dla wszystkich, ale szczególnie dla teamu Kubicy, będą zatem miały kolosalne znaczenie. Od ich przebiegu, od tego, jaką jednostkę udało się w fabryce zbudować, mogą zależeć losy kilku początkowych eliminacji nowego sezonu, który, przypomnijmy, rozpocznie się 17 marca wyścigiem o Grand Prix Australii w Melbourne.

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 25 lutego 2019 (22:23)

NaszDziennik.pl